Zamknij

"Niech ciała piętrzą się w tysiącach". Media: Boris Johnson nie chciał lockdownu

26.04.2021 23:12
Boris Johnson
fot. Reuters Pool/Associated Press/East News

Brytyjski premier Boris Johnson zaprzeczył w poniedziałek prasowym doniesieniom, jakoby kilka miesięcy temu miał powiedzieć, że woli tysiące ciał zmarłych niż wprowadzenie w kraju trzeciego lockdownu. To kolejna w ostatnich dniach ostra krytyka mediów wymierzona w szefa rządu.

  1. Media cytują rzekome kontrowersyjne słowa Borisa Johnsona. Ten zaprzecza
  2. Były doradca Johnsona o premierze: szalony i nieetyczny

Gazeta "Daily Mail" cytuje anonimowe źródła, które twierdzą, że w październiku, wkrótce po wyrażeniu zgody na drugi lockdown, Boris Johnson powiedział podczas spotkania na Downing Street: "Nigdy więcej piep*onych blokad - niech ciała piętrzą się w tysiącach".

Media cytują rzekome kontrowersyjne słowa Borisa Johnsona. Ten zaprzecza

Zapytany przez prasę o komentarz do tych doniesień, Johnson powiedział, że z jego ust nie padły takie słowa. - Myślę, że najważniejszą rzeczą, której ludzie chcą, to dobra praca rządu i pewność, że lockdown działa zgodnie z założeniem - skomentował.

Lider opozycyjnej Partii Pracy Keir Starmer powiedział, że był zdumiony, czytając doniesienia gazety. - Jeśli powiedział takie rzeczy, musi to wyjaśnić - oświadczył Starmer. W obronie premiera Wielkiej Brytanii stanął za to minister Michael Gove, który powiedział, że był obecny podczas rozmów na temat drugiego lockdownu, ale nigdy nie słyszał takiego języka z ust szefa rządu. Przypomnijmy, że Johnson wprowadził trzeci lockdown w styczniu, chociaż jego krytycy twierdzą, że można było tego uniknąć, gdyby drugi lockdown był bardziej rygorystyczny.

Były doradca Johnsona o premierze: szalony i nieetyczny

Johnson jest w ogniu prasowej krytyki także z innego powodu. Dwa dni temu dziennik "Guardian" napisał, że Dominic Cummings, który był do listopada głównym doradcą Johnsona i szarą eminencją Downing Street, nazwał brytyjskiego premiera „szalonym i nieetycznym” oraz zarzucił mu postępowanie niezgodne z prawem.

Cummings, który był jednym z głównych architektów kampanii na rzecz wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej (brexitu), oskarżył Johnsona na swym blogu, że usiłował on zablokować śledztwo w sprawie wycieku informacji o lockdownie, ponieważ mogłoby ono zaszkodzić przyjacielowi jego narzeczonej Carrie Symonds. Ta skądinąd miała być główną osobą, odpowiedzialną za odejście Cummingsa z zespołu doradców premiera.

Ponadto Cummings napisał, że premier usiłował nakłonić darczyńców Partii Konserwatywnej do pokrycia kosztów drogiego remontu jego mieszkania na Downing Street 10. Cummings zaatakował premiera dzień po pojawieniu się w mediach informacji, pochodzącej podobno od informatora z Downing Street, zgodnie z którą to on miał sprawić, że do prasy przeciekły prywatne SMS-y, jakie premier wymieniał z miliarderem Jamesem Dysonem. Wynika z nich, że Johnson obiecał mu "załatwić" problemy podatkowe pracowników Dysona.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP/"Daily Mail"/Twitter