Polizał go pies. Wkrótce stracił wszystkie kończyny

Redakcja
02.08.2018 10:56
Polizał go pies. Wkrótce stracił wszystkie kończyny
fot. 4 PM production/Shutterstock

Greg Manteufel z West Bend w USA miał amputowane dłonie i nogi po tym, jak polizał go pies. Wszystko z powodu bakterii Capnocytophaga canimorsus znajdującej się w ślinie zwierzęcia. Bakterie te wywołały sepsę. Z powodu zakażenia powstały zakrzepy, przez które krew nie dopływała do kończyn. Amputacja okazała się nieunikniona.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

48-letni Greg Manteufel przez całe życie kochał psy. Miłość do czworonogów zakończyła się jednak dla niego tragicznie. Mężczyzna do szpitala trafił w czerwcu po tym, jak jego rodzina zaobserwowała coraz bardziej niepokojące objawy w jego stanie zdrowia i zachowaniu.

Jego żona początkowo myślała, że partner zachorował na grypę. Doskwierała mu gorączka i wymioty. W pewnym momencie 48-latek upadł nawet na ziemię, sygnalizując, że nie może się samodzielnie poruszać, bo za bardzo bolą go nogi. Następnego dnia syn mężczyzny poinformował matkę, że ojciec majaczy. Dodatkowo na jego ciele pojawiły się obrzęki. Przerażona rodzina zdecydowała się zawieźć go do szpitala.

Sepsa: groźna reakcja organizmu na zakażenie. Jak rozpoznać objawy?

Lekarze: Amputacja jest nieunikniona

Diagnoza była druzgocąca. Po badaniu krwi okazało się, że organizm mężczyzny został zaatakowany przez bakterie Capnocytophaga canimorsus. Bakterie te występują w ślinie psów i mogą dostać się do organizmu człowieka po bliskim kontakcie z czworonogiem, np. w przypadku ugryzienia.

Żona Grega stwierdziła, że nie wie, jak mogło dojść do zakażenia, potwierdzając jednocześnie, że w czasie poprzedzającym chorobę mężczyzna miał kontakt z wieloma psami. – Uwielbiał psy, dotykał każdego – przyznała.

Bakterie Capnocytophaga canimorsus doprowadziły do powstania zakrzepów, przez które krew nie dopływała do kończyn. Tkanki skóry i mięśni mężczyzny zaczęły umierać. W tym przypadku amputacja rąk i nóg okazała się nieunikniona. Resztę życia Greg Manteufel spędzi na wózku.

RadioZet.pl/UsaToday/bm