Rosja ostrzega USA. Sankcje równoznaczne z wojną gospodarczą

10.08.2018 07:50

Dalsze zaostrzenie amerykańskich sankcji ekonomicznych wobec Rosji można będzie ocenić jako równe wypowiedzeniu wojny gospodarczej – powiedział premier Dmitrij Miedwiediew podczas spotkania z pracownikami Kronockiego Rezerwatu Biosfery na Kamczatce w piątek.

Rosja ostrzega USA. Sankcje równoznaczne z wojną gospodarczą fot. EastNews

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Szef rosyjskiego rządu zapowiedział, że na nowe sankcje Rosja „zareaguje, wykorzystując dostępne środki gospodarcze, polityczne, a w razie konieczności i inne”. „Nasi amerykańscy przyjaciele powinni to rozumieć” – dodał.

„Nie chciałbym komentować rozmów o przyszłych sankcjach, ale mogę powiedzieć jedno: jeśli pociągną one za sobą coś w rodzaju zakazu działalności banków czy wykorzystania takiej bądź innej waluty, to będzie to można określić wprost jako wypowiedzenie wojny gospodarczej” – oświadczył Miedwiediew na spotkaniu z pracownikami rezerwatu Kronockij na półwyspie Kamczatka.

Jest to pierwsza reakcja polityka tak wysokiej rangi w Rosji na zapowiedź zaostrzenia amerykańskich sankcji.

Rosja opracuje kroki odwetowe w reakcji na ogłoszony w środę przez Departament Stanu USA nowy pakiet sankcji na Moskwę – ogłosiła w czwartek rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.

„Rosyjska strona niejednokrotnie ostrzegała, że rozmowa z Rosją z pozycji siły i ultimatów jest bezowocna i bez perspektyw. Rosyjska strona zajmie się opracowaniem środków odwetowych w odpowiedzi na kolejny nieprzyjacielski krok Waszyngtonu” – podkreśliła Zacharowa.

Wcześniej rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że zdaniem Moskwy nowy pakiet sankcji jest nielegalny w świetle prawa międzynarodowego. Nazwał też nałożenie kolejnych sankcji „całkowicie nieprzyjaznym” krokiem, który odbiega od „konstruktywnej atmosfery”, w której odbyło się spotkanie liderów dwóch krajów Władimira Putina i Donalda Trumpa w lipcu w Helsinkach. Z kolei ambasada Rosji w USA nazwała nowe sankcje „drakońskimi”, a powód ich nałożenia określiła jako „wydumany”.

W środę rzeczniczka Departamentu Stanu USA Heather Nauert ogłosiła, że USA nałożą nowe sankcje na Rosję w związku z wykazaniem, iż Moskwa użyła środka paralityczno-drgawkowego przeciwko byłemu rosyjskiemu agentowi Siergiejowi Skripalowi i jego córce w Wielkiej Brytanii. Nowe amerykańskie sankcje wobec Rosji mają wejść w życie około 22 sierpnia. Pierwszy pakiet ma dotyczyć „zakazu zezwoleń na eksport” do Rosji dóbr o szczególnym znaczeniu dla bezpieczeństwa narodowego – podała telewizja NBC.

Jeśli Moskwa nie przedstawi zapewnień, że nie użyje broni chemicznej w przyszłości, i nie zgodzi się na inspekcje ONZ, to w trzy miesiące później wprowadzony zostanie drugi pakiet sankcji. Według NBC mogą one oznaczać „obniżenie rangi stosunków dyplomatycznych, zawieszenie lotów Aerofłotu do USA oraz obniżenie prawie całego eksportu i importu”. Zacharowa wskazała, że przedstawione przez Waszyngton warunki są dla Rosji niemożliwe do zaakceptowania.

RadioZet.pl/PAP/bm

Oceń