Zamknij

Nie tylko Pratasiewicz zatrzymany w Mińsku. Do Wilna nie poleciało kilka osób

23.05.2021 22:08
Raman Pratasiewicz
fot. Raman Pratasiewicz (zdjęcie z 2017 roku)/PAP/EPA

Samolotem linii Ryanair relacji Ateny-Wilno, który lądował w niedzielę awaryjnie w Mińsku, nie odleciało po starcie z Mińska do Wilna sześć osób - poinformował na komunikatorze Telegram były białoruski minister i dyplomata Pawał Łatuszka.

Samolot lecący z Aten lądował awaryjnie w Mińsku po informacji o bombie na pokładzie. Linie Ryanair poinformowały, że polecenie lądowania otrzymały od kontrolerów lotów na lotnisku w Mińsku. Informacja o bombie po sprawdzeniu samolotu nie potwierdziła się. Jednak w Mińsku zatrzymany został i wyprowadzony z samolotu żyjący na emigracji opozycyjny aktywista Raman Pratasiewicz, który poszukiwany był przez białoruskie organy ścigania listem gończym.

Mińsk. Awaryjne lądowanie samolotu Ryanair. Raman Pratasiewicz zatrzymany

Teraz okazuje się, że nie tylko Pratasiewicz pozostał w stolicy Białorusi. Jak informuje były białoruski minister i dyplomata Paweł Łatuszka, z Mińska do Wilna nie odleciało dwóch obywateli Białorusi i czterech obywateli Rosji - napisał Łatuszka. Nie jest jasne, czy wśród tych osób uwzględnia on Pratasiewicza.

Szefowa telewizji Biełsat Agnieszka Romaszewska-Guzy poinformowała na Twitterze, że według niepotwierdzonych, ale wiarygodnych informacji na liście pasażerów samolotu w Wilnie brakuje pięciu osób.

Radio Swaboda podaje natomiast - za niewskazanym kanałem na komunikatorze Telegram - że na pokładzie samolotu zabrakło również dziewczyny Ramana Pratasiewicza.

Na lotnisku w Mińsku poinformowano, że na pokładzie jest 123 pasażerów. Z kolei strona litewska podała informację o prawie 170 pasażerach z 12 krajów. Ponad 90 wśród tych pasażerów to obywatele Litwy. Po ponad siedmiogodzinnym postoju w Mińsku samolot odleciał do Wilna, gdzie wylądował w niedzielę ok. godz. 21:25. 

RadioZET.pl/PAP/Twitter