Zamknij

Misja MAEA w okupowanej elektrowni atomowej. "Zobaczyłem kluczowe rzeczy"

01.09.2022 19:19

W ciągu tych kilku godzin udało nam się zebrać wiele informacji – powiedział w czwartek szef MAEA Rafael Grossi, który stoi na czele misji tej organizacji do okupowanej przez Rosję elektrowni atomowej. W sieci pojawiły się nagrania, jak członkowie misji międzynarodowej dokonują inspekcji obiektu.

Misja MAEA w okupowanej elektrowni atomowej
fot. GENYA SAVILOV/AFP/East News, misja MAEA w okupowanej elektrowni atomowej 1.09.2022

Misja MAEA dotarła do Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, mimo utrudnień ze strony Rosji, której wojska ostrzeliwały planową trasę przejazdu.

- Zgromadziliśmy wiele informacji. Zobaczyłem te kluczowe rzeczy, które potrzebowałem zobaczyć – powiedział Grossi, cytowany przez agencję AFP. Uściśliła ona, że wypowiadał się dla "towarzyszących misji rosyjskich mediów".

Misja w okupowanej elektrowni atomowej. "Zobaczyłem kluczowe rzeczy"

Agencja Reutera powiadomiła natomiast, że w czwartek późnym popołudniem, po kilkugodzinnym pobycie w elektrowni, "część członków delegacji MAEA opuściła zajętą przez Rosję Zaporoską Elektrownię Atomową".

Podała też potem, powołując się na szefa ukraińskiego operatora elektrowni atomowych koncernu Enerhoatom, że Rafael Grossi ma wyjechać jeszcze w czwartek.

"Według stanu na godz. 18 (17 w Polsce) dyrektor generalny MAEA Rafael Grossi opuścił Zaporoską Elektrownię Atomową. Razem z nim siłownię opuściło większość członków delegacji" – powiadomił Enerhoatom w Telegramie. Dodano, że na chwilę obecną na terenie elektrowni pozostało pięciu przedstawicieli misji MAEA, którzy kontynuują prace. "Planowane jest, że pozostaną na terenie elektrowni do 3 września" – podano.

Misja czekała na wyjazd z terenu kontrolowanego przez rząd w Kijowie ze względu na trwające w okolicy elektrowni ostrzały. Zaporoska Elektrownia Atomowa to największa siłownia jądrowa w Europie. Na jej terenie stacjonuje około 500 rosyjskich żołnierzy oraz pracownicy rosyjskiego koncernu Rosatom. W sierpniu wojska najeźdźcy kilkakrotnie ostrzelały elektrownię, stwarzając ryzyko uwolnienia substancji promieniotwórczych. Moskwa każdorazowo oskarżała o te incydenty Kijów.

RadioZET.pl/PAP