Mocny list papieża Franciszka: Odczuwam ból i wstyd. Proszę o przebaczenie

Redakcja
12.04.2018 07:00
Papież Franciszek
fot. PAP

Papież Franciszek w liście do biskupów Chile przyznał, że doszło do „poważnych błędów” w ocenie sytuacji wokół skandalu pedofilii w Kościele w tym kraju i zarzutów tuszowania takich czynów. „Odczuwam ból i wstyd” — podkreślił papież i poprosił o przebaczenie.

Sprawa dotyczy przede wszystkim oskarżanego o tuszowanie pedofilii ordynariusza miasta Osorno, Juana Barrosa. Zarzuca mu się, że przez wiele lat ukrywał czyny seryjnego sprawcy, księdza Fernando Karadimy. Sprawa ta wróciła z nową siłą w czasie styczniowej wizyty papieża w Chile, gdy przypomniano o skandalu i o żądaniach zdymisjonowania biskupa, czego Franciszek nie zrobił. Nie spotkał się również wtedy z ofiarami Karadimy.

Papież o pedofilii w kościele

Zagłosuj

Czy Kościół jest instytucją, która nie uznaje żadnej taryfy ulgowej wobec przestępstw pedofilii?

Liczba głosów:

Biskup Barros — przypominają watykaniści — zawsze zaprzeczał, jakoby wiedział o tych przestępstwach, a Franciszek mu wierzył. Dopiero po tej wizycie papież wysłał do Chile arcybiskupa Charlesa Sciclunę specjalizującego się w prowadzeniu postępowań w kwestii pedofilii, by zbadał zarzuty i zebrał zeznania ofiar.

„Wiele istnień ludzkich zostało ukrzyżowanych z powodu nadużyć. Wyznaję, że to wywołuje mój ból i wstyd” — napisał papież w liście ogłoszonym w Watykanie i w Santiago. Jest on następstwem konkluzji z dokumentacji sporządzonej po wizycie arcybiskupa Scicluny. To 64 świadectwa zapisane na 2300 stronach.

W liście papież wyraził przekonanie, że błędy „w ocenie i postrzeganiu sytuacji” są przede wszystkim rezultatem braku „wiarygodnych i wyważonych informacji”.

„Proszę i przebaczenie wszystkich tych, których uraziłem i mam nadzieję, że będę mógł uczynić to osobiście w najbliższych tygodniach w czasie spotkań z reprezentantami grupy osób, które złożyły zeznania” — napisał Franciszek, zapraszając ofiary wykorzystywania do Watykanu. Papież zawiadomił też o zwołaniu spotkania z biskupami z Chile; ma się ono odbyć w maju.

Zwracając się do episkopatu, Franciszek położył nacisk na potrzebę „przywrócenia zaufania do Kościoła, nadszarpniętego” — jak dodał — „przez nasze błędy i grzechy”.

Trzeba, dodał, „uzdrowić niektóre rany, które nadal krwawią” w społeczeństwie chilijskim.

Zobacz także

„Okradziono ich z niewinności”

Wyznał, że po wizycie swego wysłannika mógł przekonać się o „bólu wielu ofiar wykorzystywania”, zwłaszcza czynów pedofilii. „Okradziono je z niewinności” — podkreślił.

To zaś oznacza — zauważa się — że relacje zebrane przez hierarchę z Malty w radykalny sposób różnią się od informacji, które wcześniej napływały do Watykanu.

W nocy ze środy na czwartek media podały, że ofiary księdza Karadimy potwierdziły w Chile, iż zostały zaproszone do Watykanu na spotkanie z Franciszkiem. W wydanym komunikacie trzech mężczyzn oświadczyło, że doceniają gest papieża.

„Sensem wszystkich naszych działań było zawsze uznanie, przebaczenie i zadośćuczynienie za cierpienia i tak będzie aż do chwili, gdy zerowa tolerancja dla wykorzystywania i jego tuszowania stanie się w Kościele rzeczywistością” — napisały ofiary księdza pedofila w oświadczeniu cytowanym przez Ansę.

Grupa wiernych z diecezji Osorno, którzy domagają się dymisji swego biskupa, oświadczyła zaś, że list papieża „to coś więcej” od tego, co oczekiwała.

RadioZET.pl/pap/maal

TO TAKŻE MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

 Kardynałowie atakują papieża Franciszka. Padło mocne oskarżenie

 List Benedykta XVI do Franciszka. Watykan zataił część korespondencji