Zamknij

Pociął 19-latkę piłą, ciało wyrzucił do śmieci. Twierdzi, że się bronił

03.05.2020 09:06
USA
fot. You Tube screen

19-letnie Dystynee zniknęła na początku kwietnia. Po kilku tygodniach jej rozczłonkowane ciało znaleziono w pojemnikach na śmieci. Sprawcą zbrodni okazał się jej przyjaciel, który początkowo nie przyznawała się do winy. 

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

O sprawie informuje fakt24.pl, powołując się na doniesienia amerykańskich mediów. 19-letnia Dystynee Avery z miasteczka Moorhead w stanie Minnesota zniknęła 3 kwietnia. Zniknięcie to było dość tajemnicze, a służby natychmiast rozpoczęły poszukiwania.

Pierwszym, który poinformował o zaginięciu dziewczyny, był jej przyjaciel Ethan Broad, u którego tymczasowo pomieszkiwała i który wspomnianego 3 kwietnia zadzwonił do jej matki oraz jej chłopaka. Mężczyzna od początku jednak plątał się w zeznaniach i opowiadał kilka różnych wersji tego, co się wydarzyło. Wzbudził tym samym podejrzenia u krewnych ofiary oraz u policji.

Morderstwo u USA. Ciało 19-latki w pojemnikach na śmieci

Dwa tygodnie później 27-latek został zatrzymany pod zarzutem morderstwa. W jego domu znaleziono natomiast piłę ze śladami ludzkich tkanek. On sam tłumaczył, że Dystynee wyjechała i zostawiła rzeczy, potem, że on tylko pomógł w dokonaniu zbrodni. Pogrążyło go jednak nagranie z miejskiego monitoringu, na którym widać, jak wynosi z pojemnikami na śmieci. Dopiero wtedy przyznał się do dokonania zbrodni. Twierdził przy tym, że było to działanie w obronie własnej. 

Zobacz także

Nie chciał jednak powiedzieć, co zrobił z ciałem. Znaleziono je dopiero pod koniec miesiąca na wysypisku śmieci - rozczłonkowane, z odciętą głową, umieszczone w pojemnikach. Teraz 27-latkowi grozi do 40 lat pozbawienia wolności. Oprócz niego zatrzymano także trójkę znajomych Dystynee, podejrzewanych o współudział lub pomoc w zbrodni. 

RadioZET.pl/fakt24.pl