NASA odkryła na Słońcu gigantyczną plamę, która może wpływać na Ziemię

Redakcja
14.07.2017 16:20
NASA burza megnetyczna
fot. screen

Czarna plama, której obecność na Słońcu odkryła właśnie NASA, wielkością przekracza powierzchnię Ziemi. Czy grozi nam burza elektromagnetyczna?

Aktywny, czarny obszar na Słońcu, który zaobserwowany został przez badaczy z obserwatorium NASA w dniach 5-11 lipca 2017, charakteryzuje się niższą temperaturą oraz bardzo silnym polem elektromagnetycznym. Jest około 11 razy większy niż nasza planeta. Jak informują naukowcy, każda taka plama na Słońcu nie pozostaje bez wpływu na Ziemię. Obiekt ten wywołuje rozbłyski promieniowania rentgenowskiego klasy M i X oraz wydala materię. Właśnie te rozbłyski mogą stanowić zagrożenie. Zdarzało się już, że powodowały uszkodzenia sieci energetycznej oraz trudności z łącznością satelitarną i radiową.

Punkt, określony nazwą AR2665, to w zasadzie grupa plam słonecznych, która powiększa się w bardzo szybkim tempie. Obecnie jest to jedyna plama słoneczna widoczna z Ziemi. Jak wiadomo, wyrzut materii skierowany bezpośrednio ku naszej planecie, byłby bardzo groźnym i nieprzewidzianym w skutkach zjawiskiem - o czym specjaliści ostrzegają od dawna. Naładowane cząstki materii, docierające od strony Słońca niemal z prędkością światła, wnikają do ziemskich biegunów magnetycznych. Czy grozi nam burza magnetyczna? Naukowcy twierdzą, że w tej chwili trudno przewidzieć siłę wpływu plamy na Ziemię.

RadioZET.pl/NASA/TheSun/SA