Zamknij

Na wojnę z Ukrainą wysyłani są inwalidzi. „Biorą nawet z jedną ręką”

20.05.2022 12:30
żołnierz na rosyjskim pojeździe wosjkowym
fot. Zuma/SplashNews.com/East News

Samozwańcze separatystyczne republiki ludowe na wschodzie Ukrainy zaczęły wysyłać do walki osoby niepełnosprawne – wynika z raportu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). Świadczą o tym zeznania jeńca, który został zmobilizowany mimo częściowej utraty wzroku.

Wojna w Ukrainie przyniosła Rosji ogromne straty – według szacunków, zginęło już ponad 30 000 żołnierzy sił inwazyjnych, Ukraińcy zniszczyli także ponad 1200 czołgów oraz po ponad 200 samolotów i helikopterów. Rosyjskie oddziały coraz częściej odmawiają udziału w walkach, na front wysyłani są więc mężczyźni z przeprowadzanych na okupowanych terenach „łapanek”.

- Ukraińskie wojska zadają przeciwnikowi takie straty, że w celu uzupełnienia swoich jednostek Rosjanie powołują do wojska nawet osoby niepełnosprawne. (...) Ci „żołnierze” nigdy nie stanęli przed wojskową komisją lekarską, bo „wielkiej rosyjskiej armii” wszystko jedno, kogo posyła na pierwszą linię frontu – czytamy w komunikacie SBU.

Separatyści wysyłają do walki osoby niepełnosprawne. Desperacja?

Rosjanie zmienili cele inwazji na Ukrainę. Po wycofaniu się spod Kijowa i wyparciu spod Charkowa skoncentrowali się na próbie zdobycia w całości obwodów ługańskiego, donieckiego, zaporoskiego i chersońskiego. To Donbas wraz z korytarzem lądowym na zaanektowany w 2014 roku Krym.

Według NATO, w najbliższych tygodniach ani Rosji, ani Ukrainie nie uda się wywalczyć znacznej przewagi. Sytuacja będzie jednak zmieniać się na korzyść obrońców, którzy otrzymują pokaźne dostawy broni z krajów zachodnich. „Kontrofensywa na szeroką skalę” ma zacząć się na przełomie czerwca i lipca.

Siły inwazyjne zdają się słabnąć. Jedną z przesłanek może być fakt, że do walki wysyłane są już nawet osoby niepełnosprawne. O takiej praktyce opowiedział ukraiński jeniec, który dobrowolnie się poddał.

- Jestem inwalidą, od dzieciństwa nie widzę na jedno oko. Byłem świadkiem, jak w Nowoazowsku brali do wojska dosłownie każdego, w tym osoby z jedną ręką. Mówili nam, że wszystko będzie dobrze, na wojnie nie ma żadnych ostrzałów, a my będziemy po prostu stać na posterunkach i sprawdzać dokumenty - relacjonował żołnierz w nagraniu opublikowanym przez SBU.

Wojskowy z grupą inwalidzką dobrowolnie oddał się w ukraińską niewolę. - Złożyłem broń, ponieważ to nie jest nasza wojna - stwierdził jeniec.

RadioZET.pl/PAP

Wojna w Ukrainie na żywo:

C