Zamknij

Naddniestrze nowym celem Putina. Analitycy wskazali kilka scenariuszy

PAP
27.04.2022 11:50

Rosja przeprowadziła „pod fałszywą flagą” ataki w separatystycznym regionie Naddniestrze w Mołdawii - ocenili eksperci amerykańskiego think tanku The Institute of Study of War (ISW). Podkreślono, że celem jest przygotowanie gruntu pod dalsze działania na tym froncie: ataki na terytorium Ukrainy lub destabilizację samej Mołdawii.

Czołg w Naddniestrzu
fot. Trebik 1407/Wikimedia Commons/CC BY-SA 4.0

Naddniestrze, separatystyczna i nieuznawana republika we wschodniej Mołdawii, od kilku dni jest miejscem różnego rodzaju ataków. Jak poinformowały władze prorosyjskiego zbuntowanego regionu, w poniedziałek Ministerstwo Bezpieczeństwa Narodowego w Tyraspolu, zostało zaatakowane przy użyciu granatnika.

We wtorek poinformowano o dwóch eksplozjach dokonanych przy wieży radiowej w miejscowości Maiac w pobliżu granicy z Ukrainą. Rada Bezpieczeństwa Regionu poinformowała, że doszło również do ataku na jednostkę wojskową we wsi Parkany niedaleko Tyraspola. Z kolei w środę odnotowano strzały w pobliżu miejscowości Cobasna, gdzie znajduje się wielki rosyjski skład amunicji - poinformowała w środę agencja Reutera.

Kreml może otworzyć nowy front wojenny

Dwa bataliony piechoty zmotoryzowanej, które Rosja nielegalnie utrzymuje w Naddniestrzu od końca zimnej wojny, nie wystarczą zapewne do przeprowadzenia groźnego ataku na Odessę, a Rosjanie nie będą raczej w stanie ich na tyle wzmocnić. Mogą jednak stanowić wsparcie ograniczonych ataków okolic Odessy, siejąc panikę i wywierając korzystny dla Rosjan efekt psychologiczny – ocenili eksperci ISW.

Rosja może również starać się zdestabilizować samą Mołdawię. Komentarze rosyjskich lub kontrolowanych przez Rosję urzędników sugerują, że prezydent Władimir Putin może uznać separatystyczną tzw. Naddniestrzańską Republikę Mołdawską, podobnie jak zrobił to w przypadku tzw. republik ludowych w Donbasie.

Taka republika w Naddniestrzu mogłaby poprosić o dodatkową „rosyjską ochronę”, a Putin może spróbować wysłać tam dodatkowe siły wojskowe. Wszelkie tego rodzaju działania znacznie nasiliłyby napięcia i obawy w Mołdawii i sąsiedniej Rumunii, wywierając dodatkową presję na NATO oraz być może dając Putinowi tanie „zwycięstwo” i odciągając uwagę od kłopotów rosyjskiego wojska na wschodzie Ukrainy – ocenił ISW w sprawozdaniu opublikowanym we wtorek.

Obecne dane nie pozwalają na dokładne prognozy, a obie te możliwości wydają się równie prawdopodobne. Jednak reakcje Rosji i kontrolowanych przez nią, nieuznawanych międzynarodowo władz Naddniestrza są alarmujące, a NATO i Zachód powinny rozważyć "najbardziej niebezpieczne" scenariusze i przygotować się na nie - przestrzegli eksperci.

RadioZET.pl/PAP

NA ŻYWO: WOJNA W UKRAINIE