Niemowlę umierało w męczarniach. 10-latka nadepnęła mu na głowę

11.09.2019 13:33
Niemowlę umierało w męczarniach. 10-latka nadepnęła mu na głowę
fot. Crime Online

W USA trwa proces 11-latki oskarżonej o zabójstwo niemowlęcia. Do tragedii doszło rok temu. Nastolatka miała wówczas rzucić 6-miesięcznego chłopca na ziemię i nadepnąć mu na głowę. Po dwóch dniach dziecko zmarło.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Tragedia rozegrała się w październiku 2018 roku w ośrodku opieki dziennej w Chippewa Falls w Wisconsin. 10-letnia dziewczynka (ze względu na młody wiek, jej nazwisko nie zostało podane do publicznej wiadomości) rzuciła na podłogę 6-miesięcznego chłopca o imieniu Jaxon.

Zobacz także

Gdy chłopiec zaczął płakać z bólu po uderzeniu o ziemię, 10-latka, chcąc go uciszyć, nadepnęła mu na głowę. Po dwóch dniach, z powodu zbyt ciężkich obrażeń, chłopczyk zmarł.

Według matki 10-letniej dziewczynki, śmierć Jaxona była nieszczęśliwym wypadkiem. - Nie ma szansy, by działała celowo – tłumaczyła kobieta cytowana przez „Inside Edition”.   Innego zdania jest jednak biegły, który przekonuje, że obrażenia na ciele chłopca nie powstały w wyniku niecelowego działania, a ewidentnie były efektem świadomego postępowania.

Nastolatka przebywa obecnie w Instytucie Zdrowia Psychicznego Winnebago. Po śmierci chłopca powiedziała, że „to był nieszczęśliwy wypadek”. 11-latka jest jedną z najmłodszych osób w historii USA, które usłyszały takie zarzuty.

Zobacz także

Ojciec Jaxona domaga się dla nastolatki więzienia. – Widziałem tam osobę, która zabiła mojego syna – przekonuje mężczyzna w rozmowie z ABC7.

RadioZET.pl/ The Sun/ ABC7