Zamknij

"Nadszedł czas". Sturgeon wskazuje datę referendum niepodległościowego Szkocji

29.06.2022 10:37
Premierka Szkocji Nicola Sturgeon
fot. RUSSELL CHEYNE/AFP/East News

Premierka Szkocji Nicola Sturgeon przedstawiła swój plan działania dotyczący przeprowadzenia nowego referendum w sprawie niepodległości. Według niej nowa data referendum to 19 października 2023 roku. - Teraz nadszedł czas na niepodległość - powiedziała.

W oświadczeniu skierowanym do szkockiego parlamentu w Edynburgu Sturgeon powiedziała, że napisała do Borisa Johnsona, wskazując, że jest "gotowa i chętna" do negocjowania z nim tak zwanego nakazu Sekcji 30, który daje szkockiemu rządowi tymczasowe uprawnienia do przeprowadzenia referendum. Na takich zasadach odbyło się referendum w 2014 roku.

"W dobrowolnym związku narodów, w którym ludzie jednego z narodów (Szkoci - red.) głosowali w wyborach, aby dać mandat nowo wybranej władzy do przeprowadzenia referendum, moim zdaniem jest niedopuszczalne, że droga do niego (referendum - red.) musi przebiegać przez sądy, a nie przez kooperację pomiędzy rządami Wielkiej Brytanii i Szkocji" – napisała Sturgeon w swoim liście do Borisa Johnsona. Londyn nie zgadza się na ponowne referendum. Premierka Szkocji chce zasięgnąć opinii Sądu Najwyższego w sprawie przeprowadzenia referendum bez zgody Johnsona.

Nicola Sturgeon powiedziała, że pytanie na kartach do głosowania będzie takie samo w 2023 r., jak w referendum w 2014 roku: "czy Szkocja powinna być niepodległym krajem".  W referendum z 2014 roku wyborcy odrzucili niepodległość. 55 proc. głosujących stwierdziło, że chce pozostać częścią Wielkiej Brytanii.

Opozycja krytykuje plany referendum

Douglas Ross, lider głównej partii opozycyjnej, szkockich konserwatystów, powiedział, że jego partia "nie weźmie udziału w udawanym sondażu".

- Szkocki parlament przestaje się zajmować realnymi problemami ludzi - powiedział Ross. - Parlament istnieje tylko po to, by wspierać interesy Szkockiej Partii Narodowej [...] i nie robi on nic z premierką, która ma obsesję na punkcie kolejnego referendum - dodał konserwatysta.

Anas Sarwar ze szkockiej partii pracy nazwał Nicolę Sturgeon "partyzantką", która "chce podzielić nasz kraj". Jego zdaniem powinna ona skupić się na pomocy Szkocji w wyjściu z pandemii COVID-19.

Referendum w Szkocji. "Nadszedł czas"

Szkocka Partia Narodowa Nicoli Sturgeon odniosła zdecydowane zwycięstwo w wyborach parlamentarnych w maju 2021 roku, zwiększając posiadane mandaty. Partii zabrakło zaledwie jednego mandatu, by zdobyć samodzielną większość. Szkocka Partia Narodowa jest u władzy od 2007 roku. W obecnej kadencji rządzą w koalicji ze szkockimi Zielonymi, którzy po raz pierwszy weszli w skład rządu.

Sturgeon twierdzi, że ciągły sukces wyborczy jej partii (wygrała również tegoroczne wybory lokalne w Szkocji) daje jej mandat do nowego referendum niepodległościowego.

- Konserwatywny rząd w Londynie wyrwał Szkocję z UE wbrew naszej woli. Stworzył najgorszy kryzys w G7 z drugim najgorszym wzrostem gospodarczym w G20 - powiedziała Sturgeon.

- Przez pokolenia Szkocja płaciła cenę za brak niepodległości - stwierdziła premierka w Edynburgu. - Nadszedł czas, w tym krytycznym momencie historii, aby debatować i decydować o przyszłości naszego kraju. Teraz nadszedł czas na niepodległość - dodała Nicola Sturgeon.

RadioZET.pl/Euronews

C