Zamknij

Zmarł najstarszy mężczyzna na świecie. Tytułem cieszył się trzy miesiące

Magdalena Barszczak
29.05.2020 08:33
Bob Weighton
fot. Simon Czapp/Solent News & Photo Agency/Solent News/East News

28 maja w wieku 112 lat zmarł najstarszy mężczyzna świata. Rekord piastował zaledwie trzy miesiące. Brytyjczyk Bob Weighton cierpiał na raka.

Smutną wiadomość podała rodzina 112-latka. Weighton zmarł w czwartek rano we śnie w swoim mieszkaniu w hrabstwie Hampshire w południowej Anglii.

"Bob był niezwykłym człowiekiem dla rodziny, wcale nie z powodu niesamowitego wieku, który osiągnął. Był dla nas wszystkich wzorem do naśladowania, żył swoimi zainteresowaniami i nawiązywał kontakty z ludźmi z całego świata. Miał wiele, wiele przyjaźni, czytał i aż do śmierci rozmawiał o polityce, teologii, ekologii i wielu innych rzeczach" - napisali bliscy seniora.

Zobacz także

Najstarszy mężczyzna świata nie żyje

Jeszcze w marcu Brytyjczyk obchodził swoje 112. urodziny. Spędził je w izolacji ze względu na pandemię koronawirusa. Mówił wtedy, że epidemia grypy hiszpanki z lat 1918-19, którą pamięta z dzieciństwa, była gorsza. Jeszcze przed wprowadzeniem w życie restrykcji przyznał w rozmowie z brytyjskimi mediami, że jest zaniepokojony, ale bardziej ze względu na swoje dzieci i wnuki niż na siebie.

Bob Weighton urodził się 29 marca 1908 r. w Hull we wschodniej Anglii. W latach 20. i 30. pracował jako inżynier morski na Tajwanie, gdzie poznał swoją żonę, Agnes. W czasie II wojny światowej przebywał w USA. Tam dla brytyjskiego wywiadu tłumaczył przechwycone japońskie depesze. Po zakończeniu wojny wrócił do Anglii i wykładał inżynierię morską na londyńskim City University aż do przejścia na emeryturę w roku 1973.

Zobacz także

Teraz kolej na Rumuna

Zaszczytny tytuł przypadł Brytyjczykowi pod koniec lutego, gdy zmarł 112-letni Japończyk Chitetsu Watanabe. Mieszkaniec Anglii stwierdził wtedy, że rekord nie napawa go szczególną satysfakcją, ponieważ oznacza to, że ktoś inny musiał umrzeć.

Po śmierci Weightona najstarszym mężczyzną świata został 111-letni Rumun Dumitru Comanescu,. Fakt ten będzie musiał jeszcze zostać oficjalnie potwierdzony przez wydawców Księgi rekordów Guinnessa. Najstarszą kobietą pozostaje Kane Tanaka z Japonii, która ma ponad 117 lat.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/BBC