Nalot bombowy na hotel. 35 osób nie żyje, głównie cywile

Redakcja
23.08.2017 14:59
Nalot bombowy na hotel. 35 osób nie żyje, głównie cywile
fot. East News

35 osób zginęło a 13 zostało rannych w wyniku ataku z powietrza na hotel nieopodal stolicy Jemenu, Sany – poinformowali szyiccy rebelianci z ruchu Huti, którzy od września 2014 roku kontrolują to miasto. Poza wojną domową Jemen zmaga się jeszcze z epidemią cholery oraz głodem.

O ataku drogą powietrzną na hotel w dystrykcie Arhab w prowincji Sana poinformowały miejscowe stacje telewizyjne, oraz zagraniczne agencje prasowe. Ataku dokonały prorządowe siły koalicji pod wodzą Arabii Saudyjskiej. Jemen pogrążony jest w wojnie domowej i chaosie od od 2011 roku, kiedy to społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom Salaha.

Wojna domowa, głód i epidemie

Stronami konfliktu jest Ruch Huti, który kontroluje Sanę oraz północny i zachodni Jemen. Huti walczą z uznawanym przez wspólnotę międzynarodową rządem, wspieranym przez Rijad i innych sojuszników z regionu. Jak podaje AFP, w czwartek stolicy Jemenu ma się odbyć się wiec z okazji 35 rocznicy Powszechnego Kongresu Ludowego, partii byłego prezydenta Alego Abd Allaha Salaha, głównego sojusznika Hutich.

Zobacz także

Konflikt irańsko-saudyjski na terenie Jemenu

Sytuacja w ogarniętym wojną domową w Jemenie pogorszyła się w marcu 2015 r., kiedy wspieranych przez Iran Hutich zaczęli atakować żołnierze Arabii Saudyjskiej.

Według Światowej Organizacji Zdrowia tylko od marca 2015 roku w wojnie domowej w Jemenie zginęło 8,4 tys. osób, a 48 tys. zostało rannych. Wśród ofiar jest wielu cywilów. Na dodatek kraj zmaga się z epidemią cholery, która pochłonęła już co najmniej 2 tys. ofiar.

Unia chce skrócić matkom urlop macierzyński i dać go ojcom. Wypowiedz się w naszym serwisie MAM ZDANIE.

RadioZET.pl/PAP/strz