Nadzieja umiera ostatnia. Helikoptery lecą do himalaistów!

Dominik Gołdyn
27.01.2018 09:30
Nadzieja umiera ostatnia. Helikoptery lecą do himalaistów!
fot. Facebook/ Pakistan Mountain News

Rzecznik prasowy Zimowej Narodowej Wyprawy na K2, Michał Leksiński potwierdził, że ze Skardu wyleciały dwa helikoptery! Rozpoczęła się akcja ratunkowa. 

''Ważne!! Helikoptery poderwane w powietrze. Wyleciały ze Skardu w stronę bazy pod K2. #NangaParbat'' - napisał na Twitterze. 

O poranku Janusz Majer - kierownik komitetu organizacyjnego narodowej wyprawy na K2, poinformował PAP, że Tomasz Mackiewicz spędził noc w namiocie na wysokości 7250 m.

- Helikoptery są, ale piloci jeszcze nie wystartowali z uwagi na niski pułap chmur. Mackiewicz został sprowadzony przez jego partnerkę Elisabeth Revol do namiotu na wysokość 7250 m i tam spędził noc. Natomiast ona zeszła do 6670 m - mówił.

Dodał, że nie ma informacji o sytuacji Mackiewicza i nie wiadomo, jak udało mu się przetrwać noc.

Odległość z bazy pod K2 do Nanga Parbat to prawie 200 km w linii prostej. Jednak ewentualny lot będzie o wiele dłuższy i z międzylądowaniami na zatankowanie paliwa.

Mackiewicz po raz siódmy podjął próbę zdobycia zimą Nanga Parbat, a Revol po raz czwarty. Tym razem wyruszyli we dwójkę, podejmując próbę ataku w stylu alpejskim, bez żadnego wsparcia ze strony tragarzy oraz nie mając tlenu w butlach.

Potężny, niezwykle skomplikowany masyw Nanga Parbat postrzegany jest jako olbrzymia, biegnąca łukiem grań, o długości prawie 26 km. "Naga Góra" (8126 m) była przedostatnim (obok K2) z niezdobytych zimą ośmiotysięczników. Pierwszego o tej porze roku wejścia na Nanga Parbat dokonali 26 lutego 2016 roku Włoch Simone Moro, Pakistańczyk Muhammad Ali oraz Hiszpan Alex Txikon.

RadioZET.pl/PAP, Twitter/DG