Zamknij

Strzelanina w banku. Nie żyją dwie osoby. Rannych sześciu policjantów

Jan Wysocki
29.06.2022 08:57
Strzelanina w Kanadzie
fot. Twitter/@ferryman4747

Do strzelaniny w banku doszło we wtorek (czasu miejscowego) w miejscowości Saanich w kanadyjskiej prowincji Kolumbia Brytyjska. Zginęło dwóch uzbrojonych napastników, a sześciu policjantów zostało rannych - poinformowała w środę agencja Reutera. Według stacji CBS trzech z nich ma poważne obrażenia. - To było przerażające - relacjonowała Cleo Gagner, która była świadkiem wydarzenia.

Do zdarzenia doszło w oddziale Bank of Montreal. Domy i przedsiębiorstwa znajdujące się w pobliżu budynku zostały ewakuowane ze względu na obecność potencjalnego ładunku wybuchowego w pojeździe należącym do podejrzanych. Według wstępnych doniesień napastnicy mieli na sobie kamizelki kuloodporne - czytamy w komunikacie Reutera.

- Sześciu policjantów przewieziono do szpitala z ranami postrzałowymi. Niektórzy z nich wkrótce zostaną zwolnieni do domów, ale inni odnieśli bardzo poważne obrażenia i będą operowani. Jak podaje stacja CBS, trzech funkcjonariuszy odniosło ciężkie obrażenia. - Niesamowite, że w wyniku tego tragicznego, brutalnego zdarzenia nie ucierpiał żaden obywatel - relacjonował komendant policji w Saanich Dean Duthie.

"Usłyszałam grad wystrzałów"

Cleo Gagner wsiadała do samochodu ze swoim małym synem po wizycie w pobliskim gabinecie weterynarza, kiedy usłyszała do 50 wystrzałów z różnych broni. Powiedziała stacji CBS, że brzmiało to jak wystrzały z broni maszynowej.

- To było przerażające! To był grad wystrzałów. Słyszałam już w swoim życiu wystrzały, jednak nigdy nie słyszałam tylu - powiedziała świadek wydarzenia. Jak dodała, "obok niej zatrzymał się samochód policyjny, wyskoczył z niego funkcjonariusz z wyciągniętą bronią. Liczba funkcjonariuszy policji wciąż się zwiększała". Gagner powiedziała, że ona i jej syn wrócili do gabinetu weterynarza, gdzie schronili się razem z innymi cywilami.

Teren zamknięty. Groźba eksplozji

"Teren wokół banku wciąż jest zamknięty dla ruchu samochodowego i pieszego. Jednostka saperów wciąż prowadzi działania na miejscu zdarzenia. Mieszkańcy i przedsiębiorstwa zostały ewakuowane" - podała na Twitterze policja w Saanich

"Podobnie jak wiele osób w całym kraju, jestem wstrząśnięty i zasmucony przemocą w Kolumbii Brytyjskiej" - napisał na Twitterze premier Kanady Justin Trudeau.

RadioZET.pl/PAP/CBS

C