Samolot rozbił się w okolicach Mount Everestu. Są ofiary i ranni

Redakcja
14.04.2019 09:04
Nepal
fot. PAP/EPA

Trzy osoby zginęły, a cztery zostały ranne w niedzielę, w wyniku uderzenia niewielkiego samolotu w śmigłowiec stojący na lotnisku w miejscowości Lukla w rejonie najwyższej góry świata Mount Everestu, na północy Nepalu - podał przedstawiciel transportu lotniczego.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Samolot Summit Air rozbił się podczas startu z lotniska Lukla. Maszyna miała lecieć do stolicy Nepalu Katmandu - przekazał przedstawiciel nepalskiego transportu lotniczego Raj Kumar Chhetri.

Jak sprecyzował, samolot zjechał z pasa startowego i uderzył w stojący niedaleko śmigłowiec należący do linii Manang Air.

Nepal. Wypadek samolotu w rejonie Everestu

Wśród ofiar śmiertelnych jest pilot samolotu oraz dwóch funkcjonariuszy policji, którzy stali przy zaparkowanym śmigłowcu. Osoby ranne zostały przetransportowane do Katmandu - poinformował rzecznik nepalskiej policji Uttam Raj Subedi.

W następstwie wypadku zawieszono obsługę lotniska - podaje agencja Associated Press, nie precyzując dokładnie, kiedy zostanie ono ponownie otwarte.

Zarówno Summit Air, jak i Manang Air to prywatni przewoźnicy, którzy obsługują turystów i Nepalczyków w odległych regionach tego górzystego kraju.

Lotnisko im. Tenzinga i Hillary'ego w Lukli jest często określane jako najbardziej niebezpieczne na świecie ze względu na krótki pas startowy i trudne podejście - zwraca uwagę AP.

Nowozelandczyk Edmund Hillary i Szerpa Tenzing Norgay w 1953 roku jako pierwsi zdobyli najwyższy szczyt świata, który wznosi się na 8848 metrów n.p.m.

RadioZET.pl/PAP