Zamknij

Nie dla mobilizacji Putina. Rosjanie protestują przeciwko decyzji Kremla

21.09.2022 18:52
Protesty w Rosji przeciwko mobilizacji
fot. PAP/EPA/MAXIM SHIPENKOV

W największych rosyjskich miastach wybuchły spontaniczne protesty przeciwko częściowej mobilizacji ogłoszone przez Kreml. Według niezależnych obserwatorów zatrzymano do tej pory około 200 protestujących. Demonstracje odbyły się w Moskwie, Sankt Petersburgu, Jekaterynburgu czy Ufie.

Władimir Putin w orędziu do narodu ogłosił częściową mobilizację, w odpowiedzi na sytuację na froncie wojny w Ukrainie. Powołanych do wojska ma zostać ok. 300 tys. rezerwistów z doświadczeniem wojskowym. Ta deklaracja Kremla wywołała emocjonalną reakcję wśród wielu Rosjan, zwłaszcza w mediach społecznościowych.

Najodważniejsi swój sprzeciw przeciwko wojnie wyrazili w spontanicznych protestach. Według niezależnych rosyjskich mediów demonstracje zorganizowano w Moskwie, Sankt Petersburgu, Jekaterynburgu czy Ufie.

Protesty w Rosji przeciwko mobilizacji

Organizacja OWD-Info podała, że zatrzymano około 200 osób. Protesty, nawet niewielkie, zostały gwałtownie przerwane przez brutalną reakcję funkcjonariuszy OMON-u, specjalnej rosyjskiej formacji do tłumienia protestów. Według AFP liczba zatrzymanych w 20 miastach wzrosła do 260.

Rosyjski urząd Roskomnadzor zapowiedział, że działające w Rosji media będą blokowane za "dyskredytowanie mobilizacji" - pisze w środę portal Radia Swoboda. Informując o mobilizacji, media powinny powoływać się tylko na oficjalne źródła - zaznaczono. Roskomnadzor, państwowy regulator mediów i internetu, zagroził, że media będą blokowane za rozpowszechnianie informacji o mobilizacji, które pochodzą spoza oficjalnych źródeł - podaje Radio Swoboda.

Moskiewska prokuratura ostrzegła przed wzywaniem w mediach społecznościowych do udziału w "nieuzgodnionych (z władzami) akcjach publicznych w Moskwie" oraz do podejmowania "innych nielegalnych działań" - pisze niezależny portal Meduza.
Jak dodano, za "rozpowszechnianie podobnych materiałów" w internecie, angażowanie nastolatków w nielegalną działalność oraz organizację nielegalnych akcji i udział w nich przewidziana jest odpowiedzialność administracyjna lub karna, w tym "w postaci pozbawienia wolności do 15 lat".

RadioZET.pl/PAP/AFP

C