Nie żyje słynny kardynał. Przez lata tuszował przypadki pedofilii w Kościele

Redakcja
20.12.2017 11:14
Law
fot. East News

W wieku 86 lat zmarł kard. Bernard Law, wieloletni metropolita Bostonu, odpowiedzialny za ukrywanie przez lata praktyk pedofilskich w swojej diecezji.

Smog truje Polskę! Sprawdź listę chorób, które może powodować

Law był nie tylko arcybiskupem stolicy stanu Massachusetts w latach 1984-2002, ale też jednym z najbardziej wpływowych amerykańskich duchownych. Utrzymywał znakomite kontakty z kolejnymi papieżami (zwłaszcza z Janem Pawłem II), miał również wpływ na nominacje watykańskie do diecezji w USA.

W styczniu 2002 roku "Boston Globe" opublikował serię artykułów, ujawniających trwający przez lata proceder pedofilski w bostońskim kościele. Znalazły się w nich rozmowy z ofiarami molestowania seksualnego ze strony duchownych. Pedofile w sutannach wykorzystali setki osób. Ta wstrząsająca historia stała się kanwą scenariusza nagrodzonego dwoma Oscarami filmu "The Spotlight".

Zobacz także

Law początkowo usilnie zaprzeczał, jakoby w jego diecezji dochodziło do pedofilii. W końcu jednak, po lawinie kolejnych faktów ujawnianych przez media i pod naciskiem opinii publicznej, przeprosił wszystkie osoby, które doświadczyły krzywdy ze strony bostońskich księży. W grudniu 2002 roku ustąpił ze stanowiska.

Skandal ten bynajmniej nie zrujnował jego kariery. Został bowiem przeniesiony do Rzymu, gdzie sprawował urząd archiprezbitera Bazyliki Matki Bożej Większej. Pozostał również członkiem Kolegium Kardynałów oraz Kongregacji ds. Biskupów. W 2005 roku uczestniczył w konklawe, które wybrało na zwierzchnika Stolicy Apostolskiej Josepha Ratzingera (czyli Benedykta XVI).

Zobacz także

RadioZET.pl/Gazeta.pl/MP