Nie żyje Chris Cornell. Jaka jest przyczyna jego śmierci?

Redakcja
18.05.2017 11:03
Chris Cornell przyczyna śmierci
fot. Duncan Bryceland / Rex Features/EAST NEWS

Śmierć wokalisty legendarnej formacji Soundgarden opisywana jest jako nagła i niespodziewana. 52-letni artysta odszedł w środę w Detroit. Okazuje się, że artysta popełnił samobójstwo.

Wiadomość o tym, że Chris Cornell nie żyje, to wielki cios dla muzycznego świata. Amerykański artysta od 1984 roku związany był z grunge'ową formacją Soundgarden, która zaliczana jest do najwybitniejszych grup tego gatunku. To właśnie ten zespół przyniósł mu największą rozpoznawalność. Oprócz tego był muzykiem, wokalistą, multiinstrumentalistą i autorem świetnych tekstów. W swojej karierze był też wokalistą grupy rockowej Audioslave oraz działał solowo, wydając trzy własne płyty.

Przyczyna śmierci Chrisa Cornella nieznana

Cornell prawdopodobnie miał przed sobą jeszcze wiele lat świetnej kariery. Niestety, jego nagła śmierć w środę 17.05.2017 r. pokazała, że będzie inaczej. Z najnowszych informacji, które docierają do nas z USA wynika, że artysta popełnił samobójstwo przez powieszenie. Cały świat jest zszokowany niespodziewaną tragiczną śmiercią.

Cornell miał 52 lata. W chwili śmierci był w trasie koncertowej. 19 maja odbyć się miał występ Soundgarden na amerykańskim festiwalu Rock on the Range.

Fani żegnają artystę

Fani artysty zastanawiają się, jaki był powód decyzji o odebraniu sobie życia i żegnają artystę tysiącami komentarzy w sieci. "Odszedł jeden z najwspanialszych muzyków wszech czasów. Nikt nie brzmiał tak, jak on"; "Nie mogę w to uwierzyć!"; "jeden z najbardziej utalentowanych wokalistów dzisiejszych czasów, dziękuję ci za twoją sztukę".

Przyłączamy się do tych słów.

RadioZET.pl/SA