Zamknij

Nazistowskie przedmioty w koszarach Bundeswehry. Trwają rewizje

Redakcja
12.05.2017 16:01
Nazistowskie przedmioty w koszarach Bundeswehry. Trwają rewizje
fot. AFP/East News

Niemcy przeszukują budynki Bundeswehry w całym kraju. Władze wolą dmuchać na zimne, po tym jak w koszarach znaleziono nazistowskie dewocjonalia. 

- Chodzi o dobre imię Bundeswehry - zaznacza minister obrony Ursula von der Leyen, tłumacząc akcję przeszukiwania budynków należących do niemieckich służb. Pomysłodawcą sprawdzania wszystkich budynków należących do wojska w całym kraju jest Generalny Inspektor Bundeswehry Volker Wieker. 

Minister Ursula von der Leyen jest zdeterminowana, by ukrócić wszelkie przejawy sympatyzowania z nazizmem, czy wspierania radykalizmów w armii. Skrajnie prawicowe zachowania mają być dokładnie zbadane i wyjaśnione.

- Rozpoczynający się teraz proces rozliczania wymaga odwagi i wytrwałości. Wszystkimi siłami musimy go wspierać, wszyscy, począwszy od generała, skończywszy na rekrutach - powiedziała dziennikowi "Bild am Sonntag".

Broniła jednak Bundeswehry podkreślając, że każde nieposłuszeństwo jest surowo karane, a władze wojska nie wahają się, by interweniować. 

Przedmioty związane z Wehrmachtem zostały znalezione w kilku koszarach. Wtedy też Generalny Inspektor Bundeswehry podjął decyzję o bezwzględnym prześwietleniu wojskowych budynków. Daje to wyraźny sygnał, że tego typu zachowania nie będą tolerowane.

W Donaueschingen (Badenia-Wirtembergia) znaleziono nazistowskie dewocjonalia, wśród nich atrapy broni, kolekcję hełmów Wehrmachtu i odznaczenia z czasów III Rzeszy. W koszarach w Illkirch żołnierze mieli usypać z piasku kilkumetrową swastykę. 

Planowany zamach na czołowych polityków

Niemcy widzą problem w skrajnie prawicowych nastrojach w armii. Opozycja i media zarzucają minister obrony brak kontroli nad armią. W maju zatrzymano trzech wojskowych, którzy planowali przeprowadzenie zamachów na najważniejszych niemieckich polityków. Na ich liście znajdowali się m.in. prezydent Joachim Gauck oraz minister sprawiedliwości Heiko Maas. Winą za zamachy mieli zostać obarczeni uchodźcy. Jeden z wojskowych - Franco A - stacjonował wcześniej w koszarach, w których znaleziono pamiątki po Wermachcie. 

RadioZET.pl/KM