Wezwał policję, bo goniła go wiewiórka

11.08.2018 23:46

Nietypowe wezwanie w niemieckim Karlsruhe. Mężczyzna powiadomił policję, że ściga go mała, napastliwa wiewiórka. Według jego relacji zwierzę nie odstępowało go ani na krok.

Wezwał policję, bo goniła go wiewiórka fot. Karlsruhe police

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Zdarzenie miało miejsce wczesnym rankiem w czwartek. „Ofiarą” gryzonia stał się przechodzień w mieście Karlsruhe w południowo-zachodnich Niemczech.

Anonimowy mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy. Policjantów poinformował, że goni go mała wiewiórka, która nie chce go odstąpić ani na krok. Według jego relacji gryzoń był bardzo natarczywy. 

Policjanci przybyli na wskazane przez mężczyznę miejsce. Wiewiórka była już jednak na tyle zmęczona pogonią, że położyła się na jezdni i usnęła z wyczerpania.

Jak pisze BBC, wiewiórki często biegną za ludźmi, kiedy są głodne, lub potrzebują pomocy. 

- Często zdarza się, że wiewiórka odseparowana od matki szuka zastępstwa i skupia swoją uwagę na ludziach - mówi rzecznika policji w Karlsruhe Christina Krenz. W takich przypadkach zwierzęta te mogą być niezwykle napastliwe.

RadioZet.pl/TheGuardian/bm

Oceń