Zamknij

Kto zabił 16-letnią Wiktorię? "Wzajemne podejrzenia, donosy, groźby"

22.09.2021 18:36
zabójstwo Wiktorii
fot. Zrzutka

Zabójstwo 16-letniej Wiktorii w Grossroehrsdorf w Niemczech. Jak pisze dziennik "Bild", nadal nie wiadomo, kto tydzień temu, zabił nastoletnią Polkę. Plotki o możliwych podejrzanych krążą po miejscowości i na portalach społecznościowych. Rodzice zamordowanej wzywają ludzi do zachowania spokoju.

Zabójstwo 16-letniej Wiktorii w Niemczech. W imieniu rodziców Wiktorii list do lokalnej społeczności wystosował adwokat Robert Zukowski, który napisał: "Zwracamy się z prośbą do opinii publicznej o pozostawienie śledztwa doświadczonym policjantom z wydziału zabójstw w Budziszynie (Bautzen) i jesteśmy przekonani, że sprawca zostanie ujęty w odpowiednim czasie. Każdy powinien powstrzymać się od samodzielnych działań i bezpodstawnych przypuszczeń na portalach społecznościowych, a zamiast tego zgłosić te wskazówki na policję. Tego też życzyłaby sobie Wiktoria".

W miasteczku pojawiają się wzajemne podejrzenia i anonimowe donosy na policję, padają konkretne groźby. Wydział zabójstw nie zidentyfikował jeszcze zabójcy, ale użytkownicy WhatsApp uważają, że go znają - pisze "Bild".

Kto zabił 16-letnią Wiktorię? "Wzajemne podejrzenia, donosy, groźby"

Na czatach krążą nazwiska potencjalnych podejrzanych. Według informacji dziennika "Bild", policja otrzymała informację, że pewien obywatel chce sam wymierzyć sprawiedliwość. Rzecznik policji Kai Siebenaeuger powiedział "Bildowi": "Uprzedzenia nikomu nie pomagają. Za ściganie odpowiedzialna jest policja".

Do zbrodni doszło tydzień temu w małej miejscowości Grossroehrsdorf w Saksonii. Według informacji "Bilda", jest świadek przestępstwa. "Powiedział, że usłyszał głośną kłótnię, a następnie zobaczył ubranego w ciemne kolory mężczyznę (w wieku około 20 lat), który kilkakrotnie ugodził dziewczynę nożem" - podał niemiecki tabloid.

Dziennik napisał, że "Wiktoria mieszkała z rodzicami w oddalonym o siedem kilometrów Lichtenbergu, a do szkoły średniej uczęszczała w Grossroehrsdorfie". Pochodziła z Gorzowa Wielkopolskiego i "w wolnych chwilach spędzała dużo czasu na portalach społecznościowych, utrzymując kontakty w ojczyźnie".

RadioZET.pl/ Z Berlina Berenika Lemańczyk  (PAP)