Zamieszki po śmierci 35-latka. Niemiec zginął po bójce z imigrantami?

Piotr Drabik
27.08.2018 15:54
Niemcy. Zamieszki po śmierci 35-latka w bójce w Chemnitz
fot. PAP/EPA/STRINGER

Władze miasta Chemnitz w niemieckiej Saksonii przygotowują się na kolejne demonstracje w związku z napięciem wywołanym przez śmierć Niemca. Mężczyzna zginął po bójce między – jak to określiła policja – maksymalnie dziesięcioma ludźmi różnych narodowości. Demonstracje skrajnej prawicy potępiła kanclerz Angela Merkel.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W bójce tej trzej mężczyźni odnieśli obrażenia; jeden z nich, 35-letni Niemiec, zmarł w szpitalu. Policja poinformowała o tymczasowym zatrzymaniu dwóch osób podejrzanych o udział w tym zajściu. Nie ujawniono ich narodowości.

Zobacz także

Śmierć Niemca wywołała w niedzielę spontaniczną demonstrację w centrum Chemnitz z udziałem ok. 800 osób.

Jak donosi „Bild”, wśród demonstrantów byli „gotowi do przemocy prawicowcy”, protestujący przeciwko „przestępczości cudzoziemców”. „To my jesteśmy narodem” – mieli skandować protestujący.

Agencja Associated Press zwraca w tym kontekście uwagę, że w ubiegłorocznych wyborach 25 proc. głosów w tym mieście zdobyła skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD).

Zobacz także

Nagrania wideo zamieszczone w mediach społecznościowych pokazują uczestników tego protestu atakujących migrantów. Ze względów bezpieczeństwa władze Chemnitz wcześniej niż planowano zakończyły w niedzielę miejski festyn.

Rzecznik rządu Niemiec Steffen Seibert potępił w poniedziałek te zajścia.

– Dla tego, co widzieliśmy wczoraj w niektórych miejscach w Chemnitz i co zostało nagrane na wideo, nie ma miejsca w naszym państwie prawa – powiedział. Podkreślił, że nie będą tolerowane napaści na ludzi, którzy „wyglądają inaczej lub są innego pochodzenia”.

Seibert ostro skrytykował również prawicowego deputowanego do Bundestagu Markusa Frohnmaiera, który zasugerował, że niemieckie władze nie są zdolne do zapewnienia bezpieczeństwa swoim obywatelom.

Zobacz także

Na Twitterze Frohnmaier napisał: „Gdy państwo nie może już chronić obywateli, ludzie wychodzą na ulice i bronią się sami”.

– W Niemczech nie ma miejsca dla samosądów, dla grup, które chcą szerzyć nienawiść na ulicach, dla nietolerancji i ekstremizmu – podkreślił rzecznik rządu.

Na poniedziałek po południu planowane są w Chemnitz dwie demonstracje. Sojusz „Chemnitz wolne od nazistów” organizuje wiec w miejskim parku. Półtorej godziny później ma się odbyć demonstracja prawicowo-populistycznego ruchu „Pro Chemnitz”.

RadioZET.pl/PAP/DW/PTD