Zamknij

Uciekł z Mariupola, szedł ponad 220 km. Nazwali go "niewidzialnym Ukraińcem"

13.05.2022 16:16
niewidzialny Ukrainiec
fot. AP /Associated Press /East News

Igor Pedin przeszedł pieszo 225 km z oblężonego Mariupola do Zaporoża. Przez całą drogę towarzyszył mu jego pies Zhu-Zhu. - Byłem brudny i pokryty kurzem. Wyszedłem z miasta i gdy spojrzałem na nie, powiedziałem sobie, że to była dobra decyzja. Pożegnałem się - relacjonuje 61-latek, którego okrzyknięto "niewidzialnym Ukraińcem".

Historię Igora Pedina opisał brytyjski dziennik "The Guardian". 23 kwietnia mężczyzna postanowił wydostać się z oblężonego przez rosyjskie wojska Mariupola i udać się w stronę bezpiecznego wówczas Zaporoża. 61-latek musiał pokonać trasę 225 km, idąc naprzeciwko czołgom, pojazdom opancerzonym i rosyjskim żołnierzom.

Przez całą drogę towarzyszył mu jego pies Zhu-Zhu. 61-latek i jego kompan omijali miny, płonące budynki, zniszczone drogi i mosty, a także wszechobecne cierpienie i śmierć. - Chodziłem od domu do domu - wspomina w rozmowie z "Guardianem". - Starałem się być niewidzialny - dodaje.

"Niewidzialny Ukrainiec" przeszedł pieszo z Mariupola do Zaporoża

Pedin przekonuje, że podczas pieszej ucieczki do Zaporoża miał mnóstwo szczęścia. Pewnej nocy trafił na grupę rosyjskich żołnierzy, którzy nie tylko nie zrobili mu krzywdy, a nawet dali mu paczkę papierosów i życzyli udanej podróży.

- Wyglądałem dla nich jak włóczęga, byłem niczym. Byłem brudny i pokryty kurzem. Wyszedłem z miasta i gdy spojrzałem na nie, powiedziałem sobie, że to była dobra decyzja. Pożegnałem się - relacjonuje.

Gdy po przebyciu ponad 220 km zbliżał się do Zaporoża zobaczył ukraińską flagę. Jedna z kobiet, która zobaczyła go obok namiotu dla ochotników, krzyknęła: "Ten człowiek przyszedł z Mariupola na piechotę!"

- Wszyscy się zatrzymali. Przypuszczam, że to była moja chwila chwały - wspomina w rozmowie z brytyjskim dziennikiem.

Ostatnim punktem ukraińskiego oporu w Mariupolu jest Azowstal, broniony przez pułk Gwardii Narodowej Azow i 36. Samodzielną Brygadę Piechoty Morskiej. W ostatnich dniach udało się uratować kilkuset cywilów, którzy przez około dwa miesiące ukrywali się w rozległych podziemnych korytarzach i schronach na terenie kombinatu. Zorganizowanie konwojów humanitarnych było możliwe dzięki współpracy strony ukraińskiej z ONZ. Sytuacja humanitarna w Mariupolu jest katastrofalna. Według ostrożnych szacunków w mieście mogło dotychczas zginąć ponad 20 tys. mieszkańców.

RadioZET.pl/ The Guardian

Wojna w Ukrainie na żywo. Najnowsze informacje

C