Zamknij

Niedźwiedź polarny zabił człowieka. Niedługo później zastrzelili go turyści

28.08.2020 15:28
Niedźwiedź polarny zabił człowieka
fot. Shutterstock

Niedźwiedź polarny zaatakował i zabił mężczyznę na Spitsbergenie, ok. 1300 kilometrów od bieguna północnego – przekazały dziś lokalne władze z norweskiej wyspy. To pierwsza śmierć człowieka z rąk drapieżnika od dziewięciu lat.

Tragiczna śmierć na obozowisku, niedaleko stolicy Svalbardu Longyearbyen. Do zdarzenia doszło ok. 4 nad ranem.

Jak poinformowała zastępczyni gubernatora Soelvi Elvedahl, mężczyzna zmarł w wyniku „incydentu”, jakim był atak niedźwiedzia. Sam drapieżnik zginął niedługo później. Inni z turystów sięgnęli po broń i zestrzelili zwierzę. Zostało później znalezione martwe na parkingu lotniska.

Niedźwiedź polarny zabił człowieka. Później zastrzelili go turyści

Norwegowie szacują, że w archipelagu Spitsbergenu, wysp położonych kilkaset kilometrów na północ od kontynentalnej części państwa, żyje 975 niedźwiedzi polarnych. W sąsiedztwie ich przebywania mieszka ok. 3 tys. ludzi. Turyści odwiedzający wyspę, muszą poza większymi miejscowościami mieć broń na wypadek ataku zwierzęcia. Mogą jej używać jednak wyłącznie w ramach samoobrony.

Zobacz także

Ostatni raz niedźwiedź polarny ranił śmiertelnie człowieka w 2011 roku. W ciągu 50 lat od podobnych ataków zginęło sześć osób. Dziewięć lat temu drapieżnik doskoczył do grupy studentów, zabijając jednego z nich i raniąc cztery osoby. Agencja AP zaznacza, że sami ludzie narażają się na częstsze kontakty z niedźwiedziami – przez rosnącą liczbę turystów odwiedzających położoną na skraju Europy wyspę. Nie bez znaczenia jest zmniejszanie się przestrzeni do życia dla niedźwiedzi wskutek topnienia lodowców

RadioZET.pl/PAP