Polak poszukiwany za defraudację wpadł za... kradzież piwa

Redakcja
17.08.2018 11:26
Norwegia
fot. Wikimedia.Commons

Poszukiwany od roku międzynarodowym listem gończym Polak został zatrzymany przez norweską policję. Podejrzewany jest o „wypranie” kilku milionów koron. Ale wpadł przez inne przestępstwo.

O sprawie informuje Polsat News, powołując się na doniesienia skandynawskich mediów. Polskiego obywatela poszukiwano od wiosny 2017 roku. Norwescy śledczy uważają, że był członkiem prężnie działającej grupy przestępczej odpowiedzialnej za defraudację 8,4 ml koron (ok. 3,75 mln złotych). Nie wiadomo jednak, czy był jej „mózgiem”, czy jedynie uczestniczył w procederze. 

Zatrzymanie mężczyzny miało miejsce w kwietniu, ale dopiero teraz służby podały szczegóły tego zdarzenia do wiadomości publicznej. Powód zatrzymania był jednak zgoła odmienny. Okazało się bowiem, że nasz rodak ukradł ze sklepu spożywczego w Follo (płd.-wsch. Norwegia)... sześciopak piwa.

Zobacz także

I gdy wydawało się, że tylko za to przyjdzie mu odpowiedzieć przed sądem, prowadzący sprawę śledczy przejrzeli policyjne kartoteki. Okazało się wówczas, że złodziej i poszukiwany od roku oszust finansowy to ta sama osoba.  

40-latek w obawie przed dokonaniem matactwa trafił do aresztu. Nie przyznaje się do winy. Jego adwokat twierdzi, że pieniądze pochodziły z legalnych źródeł.

RadioZET.pl/Polsat News/MP