Powołała się na klauzulę sumienia. Norweski sąd ponownie zajmie się sprawą polskiej lekarki

Redakcja
02.11.2017 07:12
Polska lekarka powołała się na klauzulę sumienia
fot. Pixabay

Norweski sąd ponownie odniesie się do sprawy lekarki, która powołała się w pracy na klauzulę sumienia - podaje czwartkowy "Nasz Dziennik".

Rozpoczęła się apelacyjna rozprawa przed sądem Agder w mieście Skien - informuje gazeta. Prawnik dr Katarzyny Jachimowicz na rozprawie przedstawił argumenty za racją jego klientki.

Sama zainteresowana tak skomentowała sprawę dla gazety: "Liczę oczywiście na wygraną, na sprawiedliwość. Dla mnie prywatnie to już nie ma takiego znaczenia, nikt mi nie odda straconych lat. Natomiast bardzo bym się ucieszyła, gdyby wróciła klauzula sumienia do medycyny rodzinnej w Norwegii. To, co jest teraz, oznacza, że chrześcijanie są wyrzuceni poza nawias społeczeństwa. To jest dyskryminacja i dlatego chcę coś z tym zrobić".

Wygrana lekarki będzie oznaczać zakwestionowanie prawa, jakie w tej chwili obowiązuje w Norwegii. "Nasz Dziennik" przypomina, że w 2014 roku praktycznie zniesiono tam klauzulę sumienia. W ustawie wymienione są usługi medyczne, których lekarz nie może odmówić; jest to m.in. zakładanie wczesnoporonnych wkładek.

- Dr Jachimowicz podpisując umowę z gminą Sauherad, zadeklarowała, że nie będzie tego robić, ponieważ jest to sprzeczne z jej poglądami - podaje gazeta.

Sąd pierwszej instancji uznał, że postawa polskiej lekarki narusza równość płci, gdyż to, że jej pacjentki muszą udać się do kolejnego lekarza, naraża je na przykrości, na które nie są narażeni mężczyźni.

Sąd drugiej instancji wyda wyrok najwcześniej za kilka tygodni - zapowiada "Nasz Dziennik". Jeśli tam lekarka również przegra, ma możliwość odwołać się jeszcze do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

RadioZET.pl/pap/maal