Zamknij

Nosił "nuklearną walizkę" Putina. Rosyjski pułkownik znaleziony w kałuży krwi

23.06.2022 16:55

Vadim Zimin, emerytowany pułkownik Federalnej Służby Bezpieczeństwa, który przez wiele lat nosił za Władimirem Putinem budzącą grozę "walizkę nuklearną", został znaleziony w swoim domu w kałuży krwi. Mężczyzna walczy o życie na oddziale intensywnej terapii - informuje portal dziennika Mirror.

Władimir Putin i nuklearna walizka
fot. POOL EPA/Associated Press/East News/Twitter.com/IFENewsAgency

53-letni Vadim Zimin, były pułkownik rosyjskiej FSB odpowiedzialny za walizkę z rosyjskimi kodami nuklearnymi, został znaleziony w Krasnogorsku pod Moskwą z licznymi ranami postrzałowymi, w tym jedną na głowie. Emerytowany wojskowy towarzyszył nie tylko obecnemu przywódcy Kremla w jego podróżach, ale także Borysowi Jelcynowi.

Pułkownik znaleziony z ranami postrzałowymi. Nosił za Putinem "walizkę nuklearną"

Mężczyzna przebywał w areszcie domowym w Krasnogorsku pod Moskwą, gdzie czekał na wyniki śledztwa ws. korupcji. Zimina oskarżono o branie łapówek, gdy pracował w służbie celnej. W trakcie tragedii partnerki Zimina nie było w domu. Pracująca w zawodzie medyka kobieta zajmowała się leczeniem rosyjskich żołnierzy rannych na wojnie w Ukrainie.

Rosyjskiego pułkownika znalazł jego brat - podaje "Moskiewski Komsmomolec". Leżał w kałuży krwi i z raną postrzałową głowy. Obok niego znaleziono pistolet Izh 79-9TM. Wcześniej mężczyźni mieli pić razem alkohol.

Rosyjskie media podały, że urzędnik próbował popełnić samobójstwo. Emerytowany pułkownik trafił na oddział intensywnej terapii. Jego stan jest ciężki.

Transportem "nuklearnej walizki" zajmuje się uzbrojony oficer służb specjalnych, który towarzyszy prezydentowi Rosji, gdziekolwiek ten podróżuje. W tajemniczej teczce mają znajdować się kody do broni nuklearnej, lista celów czy też informacje na temat schronów. Podobną walizkę ma w zasięgu ręki także prezydent USA Joe Biden.

Putin pojawił się z "najgroźniejszą walizką świata" na pogrzebie Władmira Żyrinowskiego, lidera prokremlowskiej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji. Uznano to za znak, że dyktator może w każdej chwili użyć najbardziej niszczycielskiej broni świata.

RadioZET.pl/Mirror.co.uk/"Moskiewski Komsmomolec"