Zamachowiec z Christchurch nie przyznał się do winy. „Jest tchórzem”

14.06.2019 12:24
Nowa Zelandia
fot. Mark Mitchell/AFP/East News

Brenton Tarrant, oskarżony o zamordowanie 51 osób 15 marca podczas ataków na dwa meczety w Christchurch w Nowej Zelandii, nie przyznał się do winy. W piątek do sądu wpłynął akt oskarżenia, w którym Tarrantowi postawiono 92 zarzuty, w tym morderstwo i terroryzm.

Stanowisko Tarranta przedstawiła jego adwokatka Shane Tait, która powiedziała, że jej klient „jest niewinny w każdym zarzucie”. Oświadczenie to zostało przekazane do sądu za pośrednictwem transmisji audiowizualnej z więzienia z Auckland, gdzie Tarrant oczekuje na proces.

Tarrant przebywa w areszcie od początku kwietnia. Został poddany badaniu psychiatrycznemu w celu ustalenia, czy może być sądzony. W piątek sędzia oświadczył, że nie ma żadnych przeszkód, aby zamachowiec z Christchurch odpowiadał prawnie za swoje czyny.

Zbulwersowane rodziny ofiar

„Tarrant pokazywał niewiele emocji podczas rozprawy, poza kilkukrotnym uśmiechem. Kiedy sędzia Cameron Mander zapytał, czy oskarżony słyszy i widzi to, co dzieje się na sali, Tarrant pokiwał głową” – czytamy w relacji agencji Associated Press.

Zobacz także

Agencja cytuje również wypowiedzi członków rodzin ofiar, które były zbulwersowane zachowaniem Tarranta. Mężczyzna miał podczas rozprawy często się uśmiechać. „Siedział tak, jakby nic się nie stało. Udawał, że jest niewinny i nie zrobił nic niewłaściwego” – mówiła w rozmowie z AP Janna Ezat, matka jednego z zamordowanych. „Jest tchórzem. Znajduje się w celi, więc się śmieje. Powinien był się śmiać, kiedy stanąłem z nim twarzą w twarz. Uciekał jak pies, jak kurczak” – powiedział, także w rozmowie z AP, Abdul Aziz. 

Zamach w Nowej Zelandii

29-letni Tarrant to były instruktor fitness i prawicowy działacz. Podczas swojego ataku użył pięciu sztuk broni półautomatycznej, którą zakupił legalnie i na którą miał pozwolenie.

Zobacz także

Atak z Christchurch był najbardziej krwawym aktem terrorystycznym w historii Nowej Zelandii. W związku z atakiem policja aresztowała także trzy inne osoby – dwóch mężczyzn i jedną kobietę.

RadioZET.pl/PAP/Associated Press