Zamknij

Nowe nagranie z Mariupola wyciska łzy. "Nie widzieliśmy słońca od dwóch miesięcy"

23.04.2022 13:44

Ukraiński pułk Azow opublikował w sobotę przejmujące nagranie. Widać na nim ostatni bastion obrońców Mariupola - podziemia zakładów metalurgicznych Azowstal i ukrywające się w nich dzieci. Przebywają one tam od dwóch miesięcy. Tymczasem doradca prezydenta Ukrainy przekazał, że Rosjanie wznowili ostrzał tego kompleksu.

dzieci w zakładach Azowstal w Mariupolu
fot. Youtube.com/AZOV media

W pomieszczeniach zakładów Azowstal są głównie kobiety i dzieci - od niemowląt do nastolatków w wieku 14 lat. Na filmie widać, jak żołnierze schodzą do podziemi, rozdają dzieciom słodycze. Najmłodsi dziękują wojskowym za pomoc i jedzenie i mówią, że chciałyby zobaczyć słońce.

Z rozmów wynika, że nagranie zrobiono 21 kwietnia. Cywile proszą o otwarcie korytarza humanitarnego, którym mogliby przedostać się na tereny niezajęte przez wojska rosyjskie.

Rosjanie wznowili ostrzał zakładów Azowstal. W środku są cywile i dzieci

Zakłady metalurgiczne Azowstal w Mariupolu są ostrzeliwane przez rosyjskie wojska przez 7-10 godzin na dobę. W sobotę w telewizji publicznej doradca prezydenta Ukrainy Ołeksji Arestowycz poinformował, że lotnictwo Rosji wznowiło ataki. "Wróg stara się przypuścić szturm na kompleks przemysłowy" - przekazał. "Stara się ostatecznie zdusić opór obrońców Mariupola w rejonie Azowstalu" - dodał.

Wcześniej w sobotę przedstawiciel Ukrainy w OBWE Jewhen Cymbaluk powiedział, że wojska Rosji atakują zakłady Azowstal wbrew rozkazom Putina, by wstrzymać ogień, co oznacza, że albo prezydent Rosji stracił kontrolę nad armią, albo chce wszystkich oszukać.

W rozległych podziemnych schronach na terenie kombinatu - ostatniego punktu ukraińskiej obrony w Mariupolu, gdzie walczą pułk Azow i 36. Samodzielna Brygada Piechoty Morskiej, ukrywa się prawdopodobnie kilkuset cywilów oraz rannych wojskowych. - Na terenie Azowstalu znajduje się obecnie 500 rannych żołnierzy, którym nie można pomóc ze względu na brak lekarstw - mówił Serhij Wołyna, dowódca 36. Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej Sił Zbrojnych Ukrainy, który apelował o pomoc do światowych przywódców. - W piwnicach panuje wilgoć, z powodu której rany nie chcą się goić - przekazał. W dramatycznym położeniu są też głodujący, pozbawieni wody cywile. Katastrofa humanitarna stała się faktem - oświadczył.

RadioZET.pl/PAP/YouTube

WOJNA W UKRAINIE - RELACJA NA ŻYWO: