Zamknij

Więzili dzieci na pustkowiu. Były szkolone do strasznych rzeczy

Redakcja
09.08.2018 14:13
Więzili dzieci na pustkowiu. Były szkolone do strasznych rzeczy
fot. CBS News

Policja w Taos w Nowym Meksyku odkryła na pustkowiu prowizoryczne obozowisko, w którym grupa dorosłych osób przetrzymywała w nieludzkich warunkach 11 dzieci w wieku od 1 do 15 lat. Dzieci były wygłodzone, brudne i przerażone. Amerykańscy śledczy uważają, że dzieci były szkolone z obsługi karabinów maszynowych i przygotowywane do ataków na szkoły.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Na miejscu znaleziono pięciu dorosłych, w tym dwóch uzbrojonych mężczyzn. To właśnie oni zostali aresztowani przez funkcjonariuszy z Taos. Jeden z zatrzymanych był poszukiwany w związku z uprowadzeniem swojego 3-letniego syna.

Zobacz także

– Jestem policjantem od 30 lat, nigdy nie widziałem czegoś takiego – mówi szeryf hrabstwa Taos Jerry Hogrefe. – Dzieci były wychudzone, widać było wszystkie żebra. Bardzo się bały – dodał. Jego zdaniem dzieci były zastraszane przez swoich oprawców.

Zdaniem prokuratury dzieci były szkolone w obsłudze broni, aby atakować amerykańskie szkoły. Szkolenia miał prowadzić Sirah Wahhaj, syn nowojorskiego imama, łączonego z atakiem na World Trade Center w 1993 roku. Obozowisko zostało odkryte przypadkowo. Policja natrafiła na nie, poszukując Wahhaja, podejrzewanego o uprowadzenie swojego 3-letniego syna.

11 dzieci w wieku od roku do 15 lat zostało przekazanych opiece społecznej. W obozie znaleziono także ciało martwego dziecka. Prokuratura nie podała jednak, czy jest to ciało porwanego 3-letniego syna Wahhaja. Wiadomo jednak, że przed porwaniem Wahhaj powiedział matce dziecka, że podda je egzorcyzmom.

Prokuratura zaapelowała przed sądem, aby 39-letni Wahhaj pozostał w areszcie bez możliwości wyjścia za kaucją.

RadioZet.pl/CBS/bm