Zamknij

Nowy Jork: od środy w części miasta zamknięte szkoły i firmy

05.10.2020 01:46
Nowy Jork
fot. ANGELA WEISS/AFP/East News

Burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio zapowiedział zamknięcie mniej istotnych dla gospodarki miasta firm oraz szkół w dziewięciu najbardziej dotkniętych przez epidemię częściach dzielnic Brooklyn i Queens. Zarządzenie to ma obowiązywać od środy.

Odcięte od reszty miasta miałyby być rejony, gdzie odsetek infekcji przekracza średnio 3 proc. i wynik taki utrzymuje się tam przez co najmniej siedem dni. Miejscowe blokady dotknęłyby - jak się ocenia - blisko pół miliona ludzi.

Zamknięte szkoły

Zamkniętych ma zostać 100 szkół publicznych i 200 prywatnych na Broolynie i w Queens. Burmistrz de Blasio podkreślił, że zamknięcie niektórych szkół jest podyktowane działaniami prewencyjnymi. "Nie był to łatwy wybór i pozwolę sobie wyraźnie to powiedzieć: nie dostrzegamy na razie żadnych problemów w tych szkołach. Musimy jednak być proaktywni w kwestii bezpieczeństwa i zdrowia nowojorczyków" - powiedział de Blasio. Jak dodał, wyszczególnione szkoły mogą teoretycznie przejść na zdalne nauczanie na dwa lub cztery tygodnie, w zależności od powodzenia wysiłków zmierzających do obniżenia wskaźnika testów z wynikiem pozytywnym w rejonach, gdzie są zlokalizowane. Usługi gastronomiczne w lokalach i na świeżym powietrzu byłyby również okresowo zawieszone w omawianych rejonach; miałyby je zastąpić zamówienia i dostawy na wynos. Domy modlitwy nie byłyby całkiem zamknięte, lecz podlegałyby ograniczeniom ze względów bezpieczeństwa.

Kolejne obostrzenia w Nowym Jorku

Niewykluczone, że restrykcjami zostanie w przyszłości objętych także 11 innych rejonów Nowym Jorku. Sytuacja tam panująca dostarcza powodów do niepokoju, choć nie doszło tam jeszcze przekroczenia 3-procentowego pułapu testów na obecność koronawirusa z wynikiem pozytywnym. Ograniczenia, jakie ewentualnie mogłyby być tam wprowadzone, objęłyby ograniczenia w funkcjonowaniu restauracji, siłowni i basenów.

RadioZET.pl/PAP