Zamknij

Ostre spięcie w rosyjskiej telewizji, prowadząca w szoku. "To nie jest normalne!"

20.05.2022 11:53
Rosja
fot. Twitter screen

- Nasza sytuacja będzie się wyraźnie pogarszać. Jesteśmy w całkowitej izolacji geopolitycznej, przeciwko nam jest koalicja 42 krajów. To nie jest normalne - przyznał rosyjski ekspert i emerytowany wojskowy Michaił Chodarenok. To rzadki przypadek, gdy w prokremlowskich mediach wybrzmiewają krytyczne słowa pod adresem rosyjskich władz i armii.

Od momentu rozpoczęcia wojny w Ukrainie rosyjska propaganda stara się przedstawić inwazję jako sukces Kremla. Głosy krytyczne pod adresem Władimira Putina i władz państwowych, poddające pod wątpliwość sens działań militarnych na terenie Ukrainy, pojawiają się w mediach bardzo rzadko i są skutecznie tłumione.

Szokujące słowa w rosyjskiej telewizji. "Jesteśmy w izolacji"

Dlatego tak dużym zaskoczeniem są słowa, które padły w programie publicystycznym w stacji Rossija 1. Jednym z gości był analityk wojskowy i emerytowany pułkownik Michaił Chodarenok, który nie szczędził gorzkich słów odnośnie aktualnej sytuacji w Ukrainie.

- Nasza sytuacja będzie się wyraźnie pogarszać. [...] Jesteśmy w całkowitej izolacji geopolitycznej. [...] To nie jest normalne. Przeciwko nam jest koalicja 42 krajów, nasze środki ograniczone, a my nie potrafimy tego przyznać - stwierdził. Jego zdaniem "trzeba rozpatrywać, że sytuacja się pogorszy" i że "Ukraina może uzbroić milion osób, pytanie tylko, jak nowoczesna będzie to broń".

Przede wszystkim nie powinniśmy przyjmować uspokajających informacji. Czasem słyszymy doniesienia o moralnym i psychologicznym załamaniu ukraińskich wojsk, o tym, że ich morale jest na krawędzi kryzysu. Delikatnie mówiąc, to nieprawda. Są pewne przypadki [...] ale to są pojedyncze sytuacje. Trzeba patrzeć na ogólny obraz

płk Michaił Chodarenok

W opinii Chodarenoka, licząc również zachodnich sojuszników, Rosja "powinna traktować milion żołnierzy po stronie Ukrainy jako rzeczywistość" i "uwzględnić to w kalkulacjach". Wówczas zareagowała - będąc, podobnie jak inni goście, w szoku - prowadząca, która przekonywała, że w armii ukraińskiej służy znacznie mniej profesjonalnych żołnierzy. Tu jednak oficer posłużył się kontrargumentem.

- W głowach naszych niektórych politycznych ekspertów panuje silne przekonanie, że zawodowy żołnierz musi być profesjonalny. Tak nie jest - odparł, dodając, że o tym, czy armia jest profesjonalna, decyduje "poziom wyszkolenia personelu, jego morale i gotowość do przelewu krwi za ojczyznę”, a nie liczebność wojsk czy powszechna mobilizacja.

Gdy gospodyni programu zwróciła uwagę, że Rosję "popierają Chiny i Indie", Chodarenok kontrował, że "ich poparcie nie jest bezwarunkowe". Ocenił też, że Rosjanie powinni "pozostać realistami pod względem politycznym i militarnym". - Jeśli tego nie zrobimy, rzeczywistość w końcu uderzy nas tak mocno, że nie będziemy nawet wiedzieli, co się stało - podsumował.

RadioZET.pl/YouTube

Wojna w Ukrainie. Relacja na żywo

C