MSZ ostrzega przed podróżą do tych krajów. Na liście m.in. trzy popularne w Europie

10.07.2018 15:04

Korea Północna, Mozambik, Izrael, Syria, ale też... Belgia, Francja czy Wielka Brytania – te państwa MSZ odradza w tym roku Polakom. Na tej liście zastanawia zwłaszcza obecność trzech ostatnich.

Paryż fot. Wikimedia.Commons

Ministerstwo Spraw Zagranicznych regularnie publikuje listy państw, przed podróżą do których ostrzega polskich turystów. Ostrzeżenia te są stopniowane – w niektórych przypadkach jedynie odradza się wyjazd, w niektórych wręcz zaleca się opuszczenie danego kraju (jeśli się w nim aktualnie przebywa).

„Bohaterami” takich komunikatów są zazwyczaj państwa skrajnie niedemokratyczne, dotknięte działaniami militarnymi, niepokojami politycznymi, terroryzmem bądź niebezpiecznymi zjawiskami pogodowymi.

Francja, Belgia i Wlk. Brytania na cenzurowanym

W tym roku MSZ odradza wyjazdy m.in. do Korei Północnej, Syrii, Afganistanu, Sudanu, Indonezji, Kamerunu, Rosji, Egiptu, Wenezueli (oraz do państw wymienionych na początku tekstu). Ostrzega też jednak przed podróżami do Francji, Belgii i Wielkiej Brytanii. Co prawda wspomniana trójka została obłożona jedynie podstawowymi ostrzeżeniami, ale mimo wszystko fakt ten dziwi.

Oczywiście w tych krajach w ostatnich latach dochodziło do ataków terrorystycznych (m.in. w Londynie, na koncercie Ariany Grande w Manchesterze, w Nicei czy Brukseli), ale w ostatnim czasie sytuacja tam zdecydowanie się uspokoiła. Poza tym, jeśli kierować się tym kryterium, to Niemcy także powinny znaleźć się na tej liście, bo tam akty terroryzmu również miały miejsce.

Ekspert i dyplomata zaskoczony

– To co najmniej zaskakujące. Oczywiście w kwestiach bezpieczeństwa nie można żartować i nie można pozwolić sobie na niedbałość, ale umieszczenie państwa na takiej liście jest de facto miękką sankcją, więc muszą za tym iść silne przesłanki – tak w rozmowie z Gazeta.pl stanowisko MSZ komentuje Michał Klinger, były ambasador RP w Rumunii i Grecji.

–  Na pewno sprawa zasługuje na szybkie wyjaśnienie, bo przecież nie rozmawiamy o jakimś kraju na końcu świata, tylko o państwach, do których codziennie udaje się wielu Polaków – stwierdził, dodając, że być może polskie władze są w posiadaniu informacji, które wpłynęły na wydanie takie właśnie ostrzegawczego komunikatu. 

RadioZET.pl/msz.gov.pl/Gazeta.pl/MP

Oceń