Zachodni przywódcy: za atakiem nowiczokiem stoi rosyjski wywiad

Redakcja
06.09.2018 19:34
Otrucie Skripala. Zachodni przywódcy obwiniają Rosją za atak nowiczokiem
fot. Peter Macdiarmid /eyevine/EAST NEWS

Przywódcy Francji, Niemiec, Kanady oraz USA zgodziły się w czwartek z brytyjskimi wnioskami, że za atakiem na byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala w Salisbury stali oficerowie GRU. Zachodnie państwa podzielają opinię Londynu, że doszło do niego "niemal na pewno" za zgodą władz Rosji.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

We wspólnym oświadczeniu liderzy państw podkreślili swoją "wściekłość" z powodu użycia broni chemicznej w Salisbury w marcu i zaapelowali do Rosji o "ujawnienie Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) wszystkich szczegółów dotyczących programu (produkcji) Nowiczoka".

Zobacz także

"Mamy pełne zaufanie do brytyjskiej oceny, że dwaj podejrzani byli oficerami rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, a ta operacja była niemal na pewno zatwierdzona na wysokim poziomie rządowym. Podjęliśmy już wspólne działania, aby zakłócić aktywności GRU przed największą w historii wspólną akcją wydalenia niezdeklarowanych oficerów wywiadu" - napisano.

Jednocześnie zaznaczono, że "wczorajsze oświadczenie (Londynu) wzmacnia naszą determinację, aby przeszkadzać we wrogich działaniach na naszym terytorium, utrzymać zakaz używania broni chemicznej, a także chronić naszych obywateli i bronić się przed wszelkiego rodzaju wrogą działalnością podmiotów państwowych skierowaną przeciwko nam i naszym społeczeństwom".

Poszukiwani sprawcy otrucia nowiczokiem

Przed publikacją oświadczenia premier Theresa May rozmawiała w ostatnich dniach telefonicznie z amerykańskim prezydentem Donaldem Trumpem, kanadyjskim premierem Justinem Trudeau, niemiecką kanclerz Angelą Merkel i francuskim prezydentem Emmanuelem Macronem.

W środę brytyjska prokuratura poinformowała o wydaniu nakazów aresztowania dwóch oficerów GRU, Aleksandra Pietrowa i Rusłana Boszyrowa, którzy zdaniem śledczych odpowiadają za marcowy atak na Siergieja Skripala i jego córkę.

Jak zaznaczono, obaj mężczyźni wielokrotnie używali pseudonimów i fałszywych tożsamości, więc niemożliwe jest ustalenie tego, czy podane nazwiska są prawdziwe.

Zobacz także

Następnie brytyjski MSZ wezwał charge d'affaires rosyjskiej ambasady w Londynie, domagając się wydania oskarżonych i pełnej współpracy w toku śledztwa.

Na czwartek zwołano specjalne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ, na którym Wielka Brytania zamierza poinformować pozostałe państwa o dotychczasowych ustaleniach.

Marcowy atak na Skripalów wywołał jeden z największych kryzysów dyplomatycznych w relacjach Wielkiej Brytanii z Rosją od zakończenia zimnej wojny i doprowadził do wydalenia ponad 150 rosyjskich dyplomatów z państw Zachodu, w tym Stanów Zjednoczonych i krajów UE.

W środę szefowa rządu w Londynie przekazała, że mężczyźni podejrzani przez prokuraturę o próbę zabójstwa Skripala zostali zidentyfikowani jako oficerowie rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU i musieli działać za przyzwoleniem władz w Moskwie.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD