Pacyfikacja obozu ekologów w Niemczech. Zginął dziennikarz i aktywista

Redakcja
20.09.2018 13:36
Pacyfikacja obozu ekologów w Niemczech. Zginął dziennikarz i aktywista
fot. (Christophe Gateau/DPA/Associated Press/East News

Do dramatycznego wypadku doszło podczas policyjnej pacyfikacji miasteczka ekologów w lesie Hambach, w Nadrenii- Północnej Westfalii na terenie Niemiec. Aktywiści sprzeciwiali się wycince drzew. Podczas likwidacji domków ekologów, dziennikarz obywatelski - relacjonujący protest - spadł z wysokości 15 metrów. Mężczyzna poniósł śmierć na miejscu.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Obrońcy przyrody zbudowali domki na terenie Hambach i bronili w nich lasu przed wycinką drzew.  Las ten należy do koncernu energetycznego RWU. Działania firmy dążą do całkowitego wycięcia puszczy, aby przystosować teren do budowy kopalni odkrywkowej węgla brunatnego. Protesty ekologów trwają od kilku lat. Od tygodnia policja prowadzi obławę na Hambach, usuwając aktywistów z lasu.

Zobacz także

Mężczyzna relacjonował przebieg protestu

W trakcie pacyfikacji, doszło do nieszczęśliwego wypadku. Aktywista i dziennikarz obywatelski, który relacjonował przebieg protestu ekologów oraz postępowanie funkcjonariuszy policji wobec nich, spadł z wysokości 15 metrów. Zginął na miejscu.

Zobacz także

Policja w Akwizgranie potwierdziła zgon dziennikarza. W związku z tragicznym wydarzeniem, wstrzymano również akcję pacyfikacyjną. Jak podkreślił na konferencji prasowej Paul Kemen z akwizgrańskiej komendy, wypadek mężczyzny nie był spowodowany działaniami policji.

Zobacz także

- Mężczyzna spadł podczas przejazdu między dwoma domkami - powiedział . Z jego zdaniem nie zgadzają się jednak ekolodzy, którzy twierdzą, że mężczyzna zmarł wskutek brutalnej pacyfikacji protestu.

\RadioZET/polskieradio.pl/wp.pl/dw.com/JZ