Zamknij

ISIS-K przyznało się do zamachu w Kabulu. Kim są oponenci talibów?

27.08.2021 11:11
ISIS-K
fot. Musaib Mushtaq/Shutterstock (ilustracyjne)

Zamach w Kabulu, w którym zginęło co najmniej 100 osób, miał zostać przeprowadzony przez terrorystów z tzw. Państwa Islamskiego Prowincji Chorasan (ISIS-K). Z powodu rosnącego zagrożenia kolejne państwa wstrzymują akcję ewakuacji z Afganistanu, kontrolowanego przez talibów. ISIS-K może stać się kolejnym krytycznym problemem w Azji Środkowej.

Zamach w Kabulu, który w czwartek przerwał akcję ewakuacji obywateli państw zachodnich oraz współpracowników wojsk koalicji, spowodował śmierć co najmniej 100 osób. Wśród nich głównie Afgańczycy, którzy oczekiwali na wejście na teren portu lotniczego im. Hamida Karzaja. Do dwóch wybuchów przed lotniskiem w Kabulu doszło w czwartek około godz. 18 czasu lokalnego (15.30 czasu polskiego).

Zamachowiec samobójca odpalił ładunek wybuchowy przy Abbey Gate (jedno z głównych wejść na kabulskie lotnisko). Do kolejnego wybuchu doszło w pobliżu hotelu Baron (około 300 metrów od bramy wejściowej na lotnisko). Pentagon poinformował, że w atakach zginęło co najmniej 13 amerykańskich żołnierzy, którzy zabezpieczali akcję ewakuacyjną. Kilka godzin po atakach przyznało się do nich tzw. Państwo Islamskie Prowincji Chorasan (ISIS-K). Przez ostatnie dni USA i państwa zachodnie ostrzegały swoich obywateli, wciąż znajdujących się w Afganistanie, przed rosnącym zagrożeniem ze strony tej grupy terrorystycznej. 

Co to jest tzw. Państwo Islamskie i ISIS-K?

Tak zwane Państwo Islamskie Prowincji Chorasan jest filią organizacji terrorystycznej Państwo Islamskie (z ang. Islamic State, IS albo Islamic State and Syria, ISIS), które zostało założone w Iraku w 2003 roku. ISIS-K odpowiada za działania salafickich fundamentalistów w Afganistanie i Pakistanie. Chorasan to historyczna nazwa krainy obejmującej obecne tereny wschodniego Iranu, Afganistanu, Pakistanu oraz państw Azji Środkowej - m.in. Uzbekistanu, Tadżykistanu i Turkmenistanu.

ISIS-K zostało sformowane w 2015 r., przez byłych bojowników tzw. Państwa Islamskiego z Iraku i Syrii oraz części talibów. - Ich celem częściej są cywile, których uważają za niewiernych – powiedział NBC News Seth G. Jones, ekspert Centrum Badań Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS).

Według danych CSIS trzy lata temu ISIS-K liczyło 1500-2200 bojowników działających w afgańskich prowincjach (wilajetach) Kunar i Nangarhar przy granicy z Pakistanem. Według Jonesa nie wiadomo, ilu ma ich teraz, bo „jest celem intensywnych operacji antyterrorystycznych nie tylko ze strony USA, ale także talibów”.

Eksperci podkreślają, że ISIS-K w Afganistanie jest uznawana za organizację obcą. Trzon ISIS-K w Kunarze stanowią głównie Afgańczycy i Pakistańczycy. Z kolei mniejsze grupy w prowincjach Badachszan, Kunduz i Sar-e-Pol na północnym wschodzie skupiają głównie miejscowych Tadżyków i Uzbeków.

ISIS-K i talibowie. Co ich różni?

- ISIS-K i talibowie nie kochają się. Rywalizują ze sobą. Próbują rekrutować ludzi z tych samych grup i zabiegają o te same źródła funduszy. Chcą zbudować to samo, tylko różnymi sposobami - powiedział Raffaello Pantucci z Międzynarodowego Centrum Badań nad Przemocą Polityczną i Terroryzmem w S. Rajaratnam School of International Studies w Singapurze, cytowany przez NBC News.
 
O ile talibowie koncentrują się niemal wyłącznie na Afganistanie, o tyle celem ISIS-K jest budowa islamskiego kalifatu na Bliskim Wschodzie i Azji, a Afganistan ma być tylko jego częścią. - W odróżnieniu od talibów, którzy umocnili swą pozycję błyskawicznie, przejmując kontrolę nad Afganistanem, ISIS-K próbuje dawać o sobie znać poprzez głośne zamachy. - Jest kwestią otwartą, czy uda im się doprowadzić w obecnej sytuacji do powstania w Afganistanie – ocenił Jones.

W ocenie ekspertów talibowie i ISIS-K są częściowo powiązani za pomocą tzw. sieci Haqqaniego, która przez ostatnie dekady prowadziła wojnę asymetryczną z wojskami koalicji w Afganistanie. Od momentu opuszczenia kraju przez większość żołnierzy USA i pozostałych państw NATO, współpracujący ze sobą fundamentaliści z różnych grup terrorystycznych popadają w coraz większe konflikty. Bojownicy ISIS-K oskarżają talibów o "zdradę" za uczestniczenie w negocjacjach z dotychczasowymi władzami Afganistanu i USA w katarskiej Dausze. 

Jak przypomniało BBC News, w ostatnich latach bojownicy ISIS-K byli odpowiedzialni za wiele brutalnych ataków w Afganistanie - atakowali szkoły dla dziewcząt i szpitale, zabijając kobiety w ciąży i pielęgniarki. 

ISIS-K w Afganistanie. Jakie stanowi zagrożenie?

Według danych z 2017 r., na które powołało się amerykańskie radio publiczne NPR, wojska koalicji zabiły 75 proc. bojowników ISIS-K, w tym niektórych przywódców. Jednak po czwartkowych atakach gen. Kenneth McKenzie, szef Centralnego Dowództwa Wojsk USA, powiedział, że „zagrożenie ze strony ISIS-K jest niezwykle realne” i może dojśc do kolejnych ataków na lotnisko w Kabulu. Obecnym liderem ISIS-K jest Shahab Al Muhajir, który wcześniej był związany m.in. z Al Kaidą.

Według Congressional Research Service, ISIS-K przyznała się do serii głośnych ataków, w tym do majowego zamachu bombowego na szkołę dla dziewcząt w Kabulu. Eksperci wskazali, że czwartkowe ataki pokazują luki w talibskim kontrwywiadzie, który nie powstrzymał zamachów. Warto podkreślić, że od 15 sierpnia, kiedy władzę w Afganistanie objęli talibowie, poza kilkoma incydentami nie doszło do ataków na uczestniczących w akcji ewakuacyjnej.

RadioZET.pl/PAP/BBC News/NPR

C