Papież o Litwie: część tej tragicznej historii przyszła z Zachodu, od Niemców, od Polaków

Redakcja
25.09.2018 23:35
Papież Franciszek mówił o historii Litwy w kontekście Polski
fot. PAP/EPA/MAX ROSSI / POOL

W drodze powrotnej z państw bałtyckich do Watykanu papież Franciszek przesłał polskiemu prezydentowi pozdrowienia dla całego narodu. W rozmowie z dziennikarzami Ojciec Święty stwierdził, że Litwa, którą odwiedził, wycierpiała ze wschodu i z zachodu. "Część tej tragicznej historii nadeszła z Zachodu, od Niemców, od Polaków" - mówił.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Watykan poinformował we wtorek, że papież w depeszy do prezydenta RP napisał: "Przelatując nad Polską w drodze powrotnej do Rzymu przesyłam serdeczne życzenia Jego Ekscelencji i Pana rodakom".

"Prosząc o błogosławieństwo Wszechmogącego Boga dla narodu, gorąco ponawiam zapewnienie o moich modlitwach" - dodał Franciszek.

Zobacz także

Telegramy z pozdrowieniami papież wystosował do wszystkich krajów, nad którymi przelatywał: Estonii, Łotwy, Litwy, Słowacji, Węgier, Chorwacji, Bośni oraz powitalny do Włoch.

Papież odpowiadał na pokładzie samolotu na pytanie jednego z dziennikarzy, co to znaczy jego zdaniem, że Litwa, którą odwiedził, powinna być pomostem między Wschodem a Zachodem.

Franciszek podkreślił, że Litwa należy do Zachodu i wiele zrobiła, by wstąpić do Unii Europejskiej. - Natychmiast odrobiliście wszystkie lekcje, nie było to łatwe - dodał.

Jako drugi dowód przynależności do Zachodu wymienił członkostwo Litwy w NATO. Papież dodał: - Kiedy pomyśli się o wschodzie, jest tam wasza trudna historia. Ale część tej tragicznej historii przyszła z Zachodu, od Niemców, od Polaków, ale przede wszystkim od nazizmu - stwierdził.

Franciszek wyraził opinię, że bycie pomostem wymaga stanowczości, przede wszystkim w kwestii swojej tożsamości. Papież wyznał, że był wstrząśnięty po swej niedzielnej wizycie w Muzeum Okupacji i Walk o Wolność w dawnej siedzibie KGB w Wilnie, gdzie widział cele o takiej powierzchni, jak krzesełko, sale tortur i egzekucji.

Zobacz także

Dzieje krajów bałtyckich to „historia inwazji, dyktatur, zbrodni, zesłań ” oraz „nienawiści do religii, każdej religii” - zaznaczył papież. Wspomniał duchownych wywiezionych na Sybir, którzy nigdy stamtąd nie wrócili.

Mówiąc o kwestii migracji papież stwierdził, że w krajach bałtyckich nie ma „populistów”. Jak zaznaczył relacjonując swoje rozmowy z przywódcami tych państw, są one gotowe przyjmować i integrować imigrantów , ale – podkreślił - nie masowo, lecz „z rozwagą”. Mówił, że miarą ich otwartości i gościnności jest to, że nie może to stanowić „zagrożenia dla ich tożsamości”.

Papieża pytano też o sprawę podpisania tymczasowego porozumienia między Watykanem a Chinami w sprawie nominacji biskupów. Nie zgodził się z opinią kardynała Josepha Zena z Hongkongu, który zarzucił mu, że „sprzedał Kościół w Chinach”.

Franciszek przypomniał, że dwustronne rozmowy Chin i Watykanu to proces trwający od lat, to „dialog, by uporządkować kwestie nominacji”.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD