Krwawe walki pomiędzy plemionami. Nie żyje ponad 20 osób,w tym kobiety w ciąży

10.07.2019 14:37
Krwawe walki pomiędzy plemionami. Nie żyje ponad 20 osób,w  tym kobiety w ciąży
fot. Pills Pimua kolo/Facebook

Do krwawej masakry doszło najprawdopodobniej w poniedziałek lub wtorek. W walkach plemiennych w prowincji Hela, w górach Papui-Nowej Gwinei zginęły 24 osoby – w tym dwie ciężarne kobiety. Liczba ofiar może być wyższa – podają zagraniczne media.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Walki pomiędzy plemionami trwały kilka dni. Spór pomiędzy nimi toczy się natomiast od wielu lat.

"Niektórzy zostali pocięci na kawałki"

Świat obiegły wstrząsające zdjęcia, na których widać pokłosie plemiennej rzezi. Zamieścił je na Facebooku Pills Pimua Kolo, mieszkaniec prowincji Hela.

Na fotografiach widać rzędy zwłok ofiar, owiniętych materiałem i ułożonych wzdłuż drogi.

Zobacz także

"Niektórzy zostali pocięci na kawałki i ciężko jest rozpoznać części ich ciała" – napisał mieszkaniec prowincji Hela.

"To jeden z najsmutniejszych dni w moim życiu"

Na miejsce masakry wysłane zostało wojsko i policja. Funkcjonariusze mają zadbać o bezpieczeństwo miejscowej ludności i aresztować agresorów.

Zobacz także

Premier kraju James Marape określił rzeź jako "jeden z najsmutniejszych dni w jego życiu".

"W jaki sposób prowincja licząca 400 000 ludzi może funkcjonować w ramach prawa i porządku publicznego, mając do dyspozycji 60 policjantów?" - napisał na Facebooku.

Walki plemienne

Walki plemion w Papui-Nowej Gwinei są zjawiskiem dość powszechnym, jednak ostatnio ich skala znacząco wzrosła. Premier Marape zapowiedział, że osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo mieszkańców w tym regionie – jeżeli nie dopełniły swoich obowiązków - zostaną pociągnięte do odpowiedzialności.

Zobacz także

Papua-Nowa Gwinea jest jednym z najbiedniejszych krajów świata.  Według raportu ONZ, 40 procent ludności jest zmuszona żyć za mniej niż 4 złote dziennie.

Zobacz także

RadioZET.pl/AP News/BBC News