Zamknij

Phil Spector nie żyje. Producent muzyczny i morderca aktorki zmarł w więzieniu

17.01.2021 21:02
Phil Spector
fot. PAP/EPA/ROBYN BECK - POOL / POOL

Phil Spector nie żyje. Ekscentryczny producent muzyczny, który zrewolucjonizował muzykę rockową za pomocą techniki "spectorowskiej ściany dźwięku" i który później został skazany za morderstwo, zmarł w wieku 81 lat - poinformowała w niedzielę agencja AP.

Phil Spector, producent muzyki rockowej i morderca hollywoodzkiej aktorki Lary Clarkson nie żyje. Zmarł w trakcie odsiadywania kary więzienia. Jak informują zagraniczne media, u 81-latka cztery tygodnie temu zdiagnozowano zakażenie koronawirusem. Portal TMZ podaje, że mężczyzna wyzdrowiał z Covid-19, ale później nastąpił nawrót choroby, który wywołał śmiertelne dla Amerykanina komplikacje. Kalifornijski Departament Więziennictwa i Rehabilitacji potwierdził, że Spector zmarł w sobotę w szpitalu z przyczyn naturalnych.

Spector w 2009 roku został skazany na dożywocie z możliwością ubiegania się o warunkowe zwolnienie po 19 latach za zamordowanie aktorki Lany Clarkson w 2003 roku w swojej rezydencji na obrzeżach Los Angeles.

Phil Spector nie żyje. Producent muzyczny i morderca hollywoodzkiej aktorki był zakażony koronawirusem

Podczas gdy większość źródeł podaje, że Spector urodził się w 1940 roku, w dokumentach sądowych po jego aresztowaniu wymieniono rok 1939. Jego prawnik potwierdził tę datę agencji AP. Spector miał zaledwie 17 lat, kiedy jego grupa The Teddy Bears nagrała swój pierwszy przebój - balladę napisaną i wyprodukowaną przez Spectora, która stała się klasykiem muzyki pop "To Know Him is to Love Him". Później rozpoczął współpracę z wybitnymi kompozytorami Jerrym Leiberem i Mikiem Stollerem. Ostatecznie znalazł swoją niszę w produkcji. Przez pewien czas miał własną firmę producencką Philles Records, z Lesterem Sillesem, w której opracował swoje autorskie brzmienie.

Phil Spector był nazywany wizjonerem za stworzenie "ściany dźwięku", która łączyła porywające harmonie wokalne z orkiestrowymi aranżacjami. Efektem były takie popowe klasyki, jak "Da Doo Ron Ron", "Be My Baby" czy "He's Rebel". Bruce Springsteen i Brian Wilson otwarcie powielali jego techniki nagrywania, a John Lennon nazwał go "największym producentem muzycznym wszech czasów". W połowie lat 70. Spector wycofał się z branży muzycznej. Od czasu do czasu pojawiał się, by pracować nad specjalnymi projektami, w tym albumem Leonarda Cohena "Death of a Ladies' Man" i "End of the Century" The Ramones. W filmie z 2013 roku Spectora zagrał Al Pacino.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP