Zamknij

PiS zmieni frakcję w Europarlamencie? "Wszystko jest możliwe"

Redakcja
06.06.2018 15:25
Europarlament
fot. Wikimedia.Commons

"Gazeta Wyborcza" napisała w środę, że politycy PiS zabiegają o to, by po wyborach do europarlamentu wejść do Europejskiej Partii Ludowej. Do frakcji tej należą też m.in. Platforma Obywatelska i Fidesz - partia premiera Węgier Viktora Orbana. Według "GW", politycy węgierskiej partii wspierają plany PiS dołączenia do tej grupy w PE.

O ewentualnym scenariuszu zakładającym akces PiS do EPL w marcu pisał portal wPolityce.pl, powołując się na rozmowy z członkami partii Jarosława Kaczyńskiego. Przypomnijmy, że w ramach tego stronnictwa w Europarlamencie funkcjonuje już rządząca na Węgrzech partia Fidesz, będąca największym europejskim sojusznikiem PiS-u. 

Sasin o zmianie frakcji w Europarlamencie

- Zobaczymy, jaka będzie sytuacja po najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego - powiedział szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin pytany o tę sprawę na antenie Polsat News.

Zobacz także

- Jest pewna nowa sytuacja po Brexicie, po wystąpieniu Wielkiej Brytanii, bo przecież ta grupa polityczna, w której jesteśmy, jej ważnym składnikiem jest brytyjska Partia Konserwatywna. Tego ważnego składnika zabraknie. Zobaczymy, jakie nowe siły pojawią się - wskazał.

Polityk podkreślił, że nawet gdyby to nastąpiło, nie wiązałoby się z "żadną zmianą kursu czy poglądu PiS na to, jak powinna funkcjonować UE". - Trudno o czymkolwiek przesądzać, bo nikt z nas nie wie, jak będzie wyglądał nowy Parlament Europejski - mówił Sasin.

Karczewski "nie potwierdza, nie zaprzecza"

Sasin zwrócił również uwagę na "wielką dynamikę" w Europie, jeśli chodzi o sytuację polityczną, czego dowodem są wybory we Włoszech, w których wygrały partie, które albo dopiero co powstały, albo do tej pory były "dość marginalne".- Dzisiaj zakładać, że będziemy w takiej lub innej grupie, z takimi lub innymi partiami będziemy zawiązywać sojusze polityczne, to naprawdę jest wróżenie z fusów - podkreślił Sasin.

Do medialnych pogłosek na ten temat odniósł się także marszałek Senatu Stanisław Karczewski, jednak z jego wypowiedzi niewiele można wywnioskować. - Nie potwierdzam, nie zaprzeczam - powiedział zgromadzonym w Sejmie dziennikarzom.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/MP