Zamknij

Plaga myszy w Australii. Niszczą zbiory, atakują sklepy. "Ziemia się rusza"

22.03.2021 16:10
plaga myszy w Australii
fot. ABC News/ Screen

Plaga myszy dotknęła Nową Południową Walię w Australii. Władze podkreślają, że to największy tego typu problem od dziesięcioleci. W mediach społecznościowych pojawiły już się nagrania wideo, na których widzimy tysiące małych gryzoni biegających po miejscowych gospodarstwach. "Nocą ziemia się dosłownie rusza" - mówi jeden z rolników.

Myszy atakują zbiory zboża, stodoły i domy - skarżą się przerażeni mieszkańcy Nowej Południowej Walii. Lokalne władze przyznają, że to największa plaga myszy od dziesięcioleci, a sytuacja w rolnictwie zaczyna przypominać katastrofę.

Rolnicy z regionu zwrócili się już z prośbą do rządu o pomoc w zwalczeniu inwazji. - Sytuacja związana z myszami tylko się pogarsza - komentuje prezes NSW Farmers, James Jackson. Rolnicy domagają się pozwolenia na stosowanie środków do obróbki ich ziarna.

Plaga myszy w Australii. Niszczą sklepy, dewastują zbiory zboża. Nagrania WIDEO

Plaga myszy pojawiła się po ulewnych letnich deszczach w Australii, które nawiedziły wschodnie regiony po dużej suszy. Do sieci trafiły już nagrania wideo przedstawiające ogromne problemy lokalnych farmerów. Na jednym z filmików widzimy, tysiące myszy uciekających przez kolumny magazynowe i maszyny. - Nocą ziemia się rusza. Biegają po niej tysiące myszy - żali się Ron Mckay.

- W sklepie śmierdzi, bo w środku umierają myszy. Ludzie idą więc gdzie indziej po swoje artykuły spożywcze - mówią właściciele sklepu spożywczego w Gulargambone. Jak przekonują, tylko jednej nocy łapią w sklepie nawet 600 myszy. Sprzątanie po gryzoniach zajmuje im dziennie kilka godzin.

Problemy w rolnictwie to jednak nie wszystko. Lokalne media poinformowały, że w ostatnich dniach co najmniej trzy osoby zostały pogryzione przez myszy, a jedna osoba zachorowała na rzadką chorobę - limfocytowe zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.

RadioZET.pl/ BBC/ Sky News