Zamknij

28-letni Jakub Marchewka zastrzelony w Chicago. Polak zginął w biały dzień

06.04.2021 21:36
Jakub Marchewka nie żyje
fot. GoFundMe/ Screen

28-letni Jakub Marchewka został zastrzelony w biały dzień na jednym z parkingów w Chicago. Tragedia rozegrała się w święta wielkanocne. Policja cały czas szuka sprawcy. Według relacji świadków, między mężczyznami miało dojść do awantury. Po chwili napastnik sięgnął po broń i dwukrotnie postrzelił Polaka, który zmarł w szpitalu. W sieci trwa zbiórka pieniędzy na organizację pogrzebu Jakuba Marchewki.

Polak, 28-letni Jakub Marchewka, został zastrzelony w biały dzień na jednym z parkingów w Chicago. Według policji, która nadal poszukuje sprawcy, między Polakiem a nieznanym mężczyzną doszło do awantury. W pewnej chwili, mężczyzna sięgnął po broń i postrzelił 28-latka.

Jak podają lokalne media, po postrzeleniu Jakub Marchewka w stanie krytycznym został przewieziony do Loyola University Medical Center w Maywood. Tragedia rozegrała się w święta wielkanocne. 28-latek zmarł w szpitalu.

Polak zastrzelony w Chicago. 28-letni Jakub Marchewka zginął na parkingu

Świadkowie twierdzą, że widzieli mężczyznę i kobietę w ciemnoszarym sedanie na parkingu przy 3500 N. Austin Avenue. Zgodne z ich relacją, 28-letni mężczyzna miał zaparkować swoje auto obok samochodu wspomnianej pary. Chwilę później na parkingu doszło do awantury i bójki. Świadkowie słyszeli też strzały.

Policja przekazała, że Polak miał zaparkować samochód blisko innego auta i przypadkowo uderzyć w drzwi pojazdu. Pasażerka samochodu powiadomiła o tym swojego partnera, który w tym czasie przebywał w sklepie monopolowym. Do sklepu wszedł także 28-letni Polak. To tam miała rozpocząć się kłótnia.

Policja powołuje się także na zeznania ojca Jakuba Marchewki. Przekonuje on, że tuż po wyjściu ze sklepu monopolowego, nieznany mężczyzna rzucił w auto Polaka jakimś przedmiotem. Na parkingu awantura miała swój ciąg dalszy.

Jakub Marchewka nie żyje. W sieci trwa zbiórka na jego pogrzeb

Mężczyzna oddał dwa strzały. Najpierw postrzelił Polaka w brzuch, a następnie w twarz. Po tym wszystkim miał jeszcze uderzyć go pistoletem, a potem wsiąść do swojego samochodu i odjechać. Policja informuje, że napastnik miał od 20 do 25 lat, 173-175 cm wzrostu i 72-82 kg wagi. Miał także ogoloną głowę i tatuaż na lewym ramieniu.

zbiorka jakub marchewka
fot. GoFundMe.com

Przyjaciele Jakuba Marchewki zorganizowali zbiórkę na jego pogrzeb w serwisie GoFunMe.com. - 4 kwietnia, Wielkanoc, straciliśmy wspaniałą osobę z powodu użycia broni! Jakub Marchewka miał 28 lat i na to nie zasłużył! Był typem osoby, która zawsze będzie Cię rozśmieszać! Próbuję zebrać pieniądze, aby jego rodzina mogła go odpocząć i nie musieć martwić się o pieniądze w tym trudnym czasie! Każda kwota pomoże i zostanie bardzo doceniona - czytamy na stronie.

RadioZET.pl/ GoFundMe/ Chicago SunTimes/ NBC Chicago