Zamknij

Tragiczna pomyłka policji. Zastrzelili 20-latka z zespołem Downa

Redakcja
03.08.2018 12:55
Tragiczna pomyłka policji. Zastrzelili 20-latka z zespołem Downa
fot. Archiwum prywatne

Policja w Sztokholmie zastrzeliła 20-letniego mężczyznę z zespołem Downa i autyzmem. 20-latek wybiegł z domu i biegał po ulicy z plastikowym pistoletem. Policję zaalarmowali zaniepokojeni sąsiedzi. Trzech funkcjonariuszy oddało strzały, gdy mężczyzna nie zastosował się do ich poleceń. – Tego nie da się zrozumieć – mówi zrozpaczona matka.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Matka mężczyzny mówi, że jej syn wyszedł  z domu o świcie. Gdy zauważyła, że nie ma go w domu, poinformowała policję. Było jednak za późno. Już wtedy młody mężczyzna nie żył.

Zobacz także

20-latek biegał po ulicy z plastikowym pistoletem i symulował strzelanie do przechodniów. Sytuacja ta przeraziła sąsiadów, którzy zaalarmowali policję. Funkcjonariusze poinformowani o tym, że ktoś krąży po jednej z ulic z bronią w ręku, szybko zjawili się na miejscu. Świadkowie relacjonują, że zanim padły strzały, policjanci kilkukrotnie kazali mężczyźnie rzucić broń. Gdy 20-latek nie zastosował się do ich poleceń, trzech funkcjonariuszy oddało strzały.

– Nie da się tego zrozumieć, nie zaszkodziłby muchom – mówi w rozmowie z serwisem „Expressen” matka ofiary. Jak dodaje, mężczyzna zmagał się z poważną niepełnosprawnością – chorował na zespół Downa i autyzm, a jedyne słowo, jakie padało z jego ust, to „mama”.

– Dlaczego musieli go zabić? Nie mogli postrzelić w stopę? Trzech policjantów? Przecież nie można nikomu zrobić krzywdy plastikową zabawką. Młody człowiek z syndromem Downa i do tego autystyczny – jakim może być zagrożeniem? – pyta zrozpaczona matka.

Szwedzka policja jak dotąd nie skomentowała tego tragicznego zdarzenia.

RadioZet.pl/BBC/bm