Policja w Toronto: Brak dowodów, by za strzelaniną stało IS

Redakcja
25.07.2018 20:30
Kanada
fot. AFP/East News

Szef policji Toronto Mark Saunders powiedział w środę, że nie ma żadnych dowodów na to, by za niedzielną strzelaniną w tym mieście, stało Państwo Islamskie (IS), które przypisuje sobie odpowiedzialność za ten atak; w wyniku strzelaniny zginęły dwie osoby.

- Na tym etapie nie mamy żadnych dowodów na poparcie tych twierdzeń - oświadczył Saunders.

Wcześniej w środę agencja propagandowa IS ogłosiła, że sprawca strzelaniny był "żołnierzem Państwa Islamskiego i dokonał zamachu w odpowiedzi na wezwanie do atakowania obywateli państw należących do koalicji antyislamistycznej pod wodzą USA".

W niedzielę wieczorem w Toronto, na południowym wschodzie Kanady, mężczyzna zidentyfikowany w poniedziałek jako Faisal Hussain otworzył ogień do przechodniów i gości restauracji na Danforth Avenue, w popularnej i uważanej za bezpieczną części miasta, kojarzonej ze społecznością grecką i zwanej Greektown. Mężczyzna zabił dwie osoby i ranił 13. Sam zmarł na skutek ran postrzałowych. W wydanym w środę oświadczeniu szef policji Toronto zapewnił, że wszystkie departamenty policji biorą udział w dochodzeniu we współpracy z funkcjonariuszami służb porządkowych wszystkich szczebli. Dodał, że policjanci będą badać każdą możliwość, ale na razie nic nie wskazuje na powiązania napastnika z IS.

- Właściwe informacje o tym śledztwie będą pochodzić wyłącznie od Służby Policyjnej Toronto. Będziemy nadal badać każdą możliwość, włącznie z przesłuchaniami osób, które znały Hussaina, przeglądem jego aktywności w internecie i jego (...) zdrowiem psychicznym - napisał Saunders w oświadczeniu.

Rodzina Hussaina w przekazanym mediom w poniedziałek liście poinformowała, że miałon poważne problemy psychiczne, walczył z psychozą i depresją.

RadioZET.pl/pap/maal