Policjant zastrzelił kierowcę podczas kontroli drogowej. Jest wyrok sądu

Redakcja
26.06.2017 23:51
Policjant zastrzelił kierowcę podczas kontroli drogowej. Jest wyrok sądu
fot. yt

Policjant poczas kontroli drogowej zastrzelił 32-letniego kierowcę Philando Castile’a. Myślał, że ten wyciaga broń, zamiast dokumentów. Rodzina ofiary otrzyma niemal 3 miliony dolarów odszkodowania. – Nie ma takich pieniędzy, które zastąpiłyby Philando – oświadczyły władze miasteczka, w którym mieszkał.

O sprawie czarnoskórego Amerykanina zrobiło się głośno, gdy w lipcu 2016 r. został postrzelony przez policjanta, a agonię na żywo na Facebooku transmitowała jego dziewczyna.

Nagranie obiegło świat

Samochód prowadzony przez Castile'a (pracownika szkolnej stołówki) został zatrzymany do kontroli przez 29-letniego policjanta Jeronimo Yaneza. Powodem było jedno niedziałające tylne światło auta. W samochodzie była też dziewczyna Castile'a i jej 4-letnia córka. Gdy policjant zażądał od kierowcy prawa jazdy i dowodu rejestracyjnego, Castile poinformował funkcjonariusza, że "legalnie posiada broń". Policjant zaczął krzyczeć "nie wyciągaj jej teraz", myśląc, że Castile zamierza wyciągnąć pistolet, choć - jak podaje jego partnerka - sięgał po dokumenty z portfela. Yanez oddał w jego kierunku siedem strzałów, z których cztery były celne.

Gdy mężczyzna został postrzelony, jego partnerka zaczęła nagrywać wszystko swoim telefonem. Wszystko na żywo trafiło na Facebooka i nagranie obiegło świat.

Winny policjant

Funkcjonariusz Jeronimo Yanez (syn imigranta z Meksyku) został oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci oraz narażenie świadomymi działaniami na niebezpieczeństwo życia innych osób.

Powstanie fundacja

Decyzją sądu rodzina zabitego otrzyma 2 995 000 dolarów (ok. 12 mln złotych). Część pieniędzy z odszkodowania ma posłużyć powołaniu Fundacji Pomocy im. Philando Castile'a, której zadaniem będzie pomaganie ofiarom przemocy z użyciem broni oraz ofiarom przemocy policji.

Nagranie z zatrzymania:

RadioZET.pl/PAP/strz