Zamknij

Żydzi w pośpiechu uciekają z Rosji. "Boją się, że staną się celem Kremla"

PAP
05.07.2022 09:35
Uchodźcy z Ukrainy na przejściu granicznym w Medyce, 25 lutego 2022 r.
fot. WOJTEK RADWANSKI/AFP/East News/Zdjęcie ilustracyjne

Wraz z szalejącą wojną, która trwa na Ukrainie piąty miesiąc, i represjami skierowanymi przeciwko wolnościom obywatelskim w kraju, rosyjscy Żydzi obawiają się, że wkrótce mogą stać się celem Kremla i w pośpiechu opuszczają Rosję - opisuje Politico, podkreślając, że ci, którzy decydują się na pozostanie w kraju, żyją w strachu.

- W naszej społeczności nie rozmawiamy o polityce - powiedział anonimowy moskiewski rabin. Po stłumieniu protestów w 2011 roku związanych z reelekcją Władimira Putina, rabin zarządził, że polityka musi zostać poza drzwiami jego synagogi.

Przedstawiciele społeczności żydowskiej byli bardziej krytyczni wobec inwazji Rosji na Ukrainę niż choćby patriarcha rosyjskiego kościoła prawosławnego Cyryl - skomentował w poniedziałek portal Politico. Berel Lazar, naczelny rabin Rosji, nawoływał do pokoju i zaoferował mediowanie w konflikcie. Naczelny rabin Moskwy Pinchas Goldschmidt uciekł z kraju dwa tygodnie po rozpoczęciu konfliktu z powodu presji nałożonej przez rosyjskie władze, aby wyraził poparcie dla wojny. Żyje teraz na emigracji w Izraelu i poinformował, że nie planuje powrotu do Rosji.

Politico: Rosyjscy Żydzi obawiają się, że będą następnym celem Kremla

"Zgodnie z wiedzą badaczy i ankieterów, życie rosyjskich Żydów polepszyło się od czasu upadku ZSRR w 1991 r. (...). W badaniu Levada Center 45 proc. Rosjan powiedziało, że ma pozytywne nastawienie wobec Żydów w 2021 r., co jest wzrostem z 22 proc. w 2010. Rosjanie przyznali, że Żydzi są mniejszością, obok jakiej czują się najbardziej komfortowo, jednak tylko 11 proc. powiedziało, że byłoby gotowych mieć żydowskiego przyjaciela, co stanowi wzrost z 3 proc. w 2010 r." - pisze portal.

Ilja Jabłokow, wykładowca na brytyjskim Uniwersytecie Sheffield, specjalista w badaniu dezinformacji i cenzury, który zajmował się m.in. antysemityzmem w Rosji, powiedział, że antyżydowska ksenofobia może wybuchnąć w każdej chwili, jeśli tego chciałby Kreml.

- W latach 80. i 90. brutalny antysemityzm polityków był reakcją na polaryzację społeczną Rosji. W XXI wieku doszło do wzrostu gospodarczego, więc poziom antysemityzmu spadł - przekazał Jabłokow. Jak dodał, Kreml wybiera sobie obecnie za cel inne mniejszości, a straszakiem numer jeden stał się Zachód.

Wedle szacunków ok. 165 tys. Żydów mieszkało w Rosji w 2019 r., co oznacza, że była to wówczas szósta największa społeczność żydowska na świecie żyjąca poza Izraelem. W ciągu pierwszych trzech miesięcy po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji 24 lutego, ok. 10 tys. z nich otrzymało izraelskie obywatelstwo.

W odpowiedzi na masową migrację Żydów Izrael uruchomił specjalny program imigracji diaspory, zgodnie z którym można nadać obywatelstwo osobom, które udowodnią, że ich krewni są Żydami do trzeciego pokolenia wstecz. Czas oczekiwania w lokalnych konsulatach został skrócony z 9 miesięcy do kilku tygodni. Tel Awiw pozwolił także uchodźcom na składanie wniosków o obywatelstwo po przybyciu do Izraela.

Olga Bakuszinskaja, rosyjska dziennikarka, która przeniosła się do Izraela w 2014 r. po aneksji Krymu, otworzyła grupę na Facebooku, pomagającą nowym rosyjskim przybyszom w integracji. Powiedziała, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy liczba próśb o pomoc "eksplodowała", a ponad 3 tys. Rosjan (i Ukraińców) dołączyło do grupy od lutego.

Podczas gdy wielu Izraelczyków serdecznie powitało nowych przybyszów, nie każdy jest przyjacielski. Bakuszinskaja przekazała, że pomagała Rosjanom, którzy zostali przyjęci z nieufnością przez starszych Izraelczyków, którzy wyemigrowali z Rosji w latach 90. i określają nowych imigrantów jako "nie-Żydów".

RadioZET.pl/PAP/Politico

C