Zamknij

Dziennikarka rozmawiała z talibem na żywo. Zdjęcia obiegły świat

17.08.2021 16:09

Kiedy talibowie przejęli władzę w Kabulu, główne afgańskie stacje przestały nadawać programy z udziałem kobiet. To właśnie Afganki są najbardziej zagrożone po deklaracji o przywróceniu skrajnie restrykcyjnego prawa szariatu. Stacja informacyjna TOLO News po dobowej przerwie wyemitowała jednak wywiad z talibem przeprowadzony przez dziennikarkę. "Niewiarygodne" - piszą na Twitterze koledzy z branży.

TOLO News
fot. Twitter.com/BabaUmarr

Talibowie w niedzielę wkroczyli do stolicy Afganistanu. Wykorzystali wycofanie się międzynarodowych sił wojskowych pod dowództwem USA i przejęli kontrolę nad krajem. Dotychczasowy, popierany przez Stany Zjednoczone rząd upadł, a prezydent kraju Aszraf Ghani uciekł za granicę.

Szczególnie zagrożone czują się kobiety. Portal news.com.au podkreśla, że już pojawiają się doniesienia o tym, że bojownicy talibów chodzą w Kabulu od drzwi do drzwi i wyszukują dziennikarki. „Talibowie wdarli się dziś do domów co najmniej dwóch dziennikarek w Kabulu. Jednej udało się uciec, druga jest niedostępna” – napisała na Twitterze w niedzielę późnym wieczorem afgańska dziennikarka Nadia Momand. 

Homira Rezai, która dorastała w Afganistanie, zanim przeprowadziła się do Wielkiej Brytanii, powiedziała we wtorek, że talibowie sporządzają listę kobiet, które będą celem przyszłych kar. "Zaledwie godzinę temu otrzymałam wiadomość z Kabulu, że jeżdżą od domu do domu w poszukiwaniu kobiet, które były aktywistkami, blogerkami, YouTuberkami czy pełniły inne funkcje, które odegrały rolę w rozwoju społeczeństwa obywatelskiego w Afganistanie" – powiedziała w BBC.

We wtorek kobiety w hidżabach demonstrowały krótko w Kabulu, domagając się włączenia większej liczby kobiet do rządu.

Afganistan. Stacja nadawała wywiad z talibem przeprowadzony przez dziennikarkę

Tymczasem TOLO News - 24-godzinny kanał informacyjny założony w Afganistanie w 2004 r. - opublikował na antenie wywiad ubranej w hidżab afgańskiej prezenterki z członkiem zespołu prasowego talibów Mawlawim Abdulhaqem Hemadem. "Dzisiaj wznowiliśmy naszą transmisję z udziałem prezenterek" - napisał na Twitterze Miraqa Popal, szef działu wiadomości.

Dziennikarka Beheshta Arghand zapytała gościa m.in. o przeszukania w domach. "Cały świat uznaje teraz, że talibowie są prawdziwymi władcami kraju" - powiedział i dodał: "Wciąż jestem zdumiony, że ludzie boją się talibów" - cytuje słowa rzecznika talibów "New York Times".

"To jeden z symboli udanej (do niedawna) transformacji w Afganistanie. Telewizja @TOLOnews. Odważni dziennikarze, których niedługo może zabraknąć" - napisał na Twitterze korespondent Polskiego Radia Wojciech Cegielski.

"Przedstawiciel talibów rozmawia z dziennikarką. To byłoby nie do uwierzenia, gdy rządzili w Afganistanie w latach 1996-2001" - komentował dziennikarz Ali M Latifi.

Inny komentujący pokazał z kolei, że dziennikarki TOLO News relacjonują także wydarzenia z centrum Kabulu.

Dziennikarki boją się o swoje życie

Przedstawiciel afgańskich talibów Enamullah Samangani we wtorek wezwał Afganki, by włączyły się w tworzenie nowego rządu. Wcześniej ekstremiści ogłosili amnestię dla urzędników państwowych i wezwali ich do powrotu do pracy. "Nasz Islamski Emirat nie chce, by kobiety były ofiarami" - mówił we wtorek przedstawiciel władz talibów w przejętej niedawno państwowej telewizji afgańskiej. "Struktura rządu nie jest jeszcze w pełni jasna, jednak bazując na doświadczeniu, powinien to być rząd pod w pełni islamistycznym przywództwem i wszystkie strony powinny się włączyć" - tłumaczył.

Jak informuje "The New York Times", chociaż nie jest rzeczą niezwykłą, że talibowie udzielają wywiadów dziennikarkom, są one rzadkością w kraju. Według ekspertów przywódcy talibów dbają o publiczny wizerunek grupy, mimo że jej członkowie nadal głoszą politykę wykluczenia, która pozbawia kobiety praw i edukacji.

Pogląd, że talibowie nagle zmienią swoje postępowanie, został przyjęty z głębokim sceptycyzmem. „Proszę, pomyśl o ludziach, kobietach i dziewczętach w Afganistanie. Na naszych oczach rozgrywa się tragedia” - napisała w poniedziałek na Twitterze Phumzile Mlambo-Ngcuka, dyrektor wykonawczy UN Women. Kiedy talibowie rządzili Afganistanem w latach 1996-2001, zabronili kobietom i dziewczętom podejmować pracę i chodzić do szkoły. 

RadioZET.pl/New York Times/Daily Mail/PAP