Zamknij

Talibowie ujawnili, jak będą rządzili Afganistanem. "Nie będziemy dyskutować"

18.08.2021 20:15
Talibowie o przyszłości Afganistanu
fot. PAP/EPA/STRINGER, Zabihullah Mujahid, rzecznik talibów na konferencji prasowej w Kabulu, 18.08.2021

Afganistan nie stanie się demokracją, podstawą systemu politycznego będzie szariat, a talibowie będą zachęcać żołnierzy i pilotów regularnej armii, aby dołączyli do ich sił - powiedział w środę w wywiadzie dla agencji Reutera ich przedstawiciel Wahidullah Haszimi.

Afganistan stanie się państwem wyznaniowym, prawdopodobnie będzie rządzony przez radę, a najwyższym przywódcą politycznym i religijnym pozostanie mułła Hajbatullah Ahundzadeh

Talibowie, którzy 15 sierpnia 2021 roku opanowali Kabul i instytucje władzy w Afganistanie, będą namawiać byłych pilotów i wojskowych afgańskich sił rządowych, aby dołączyli do ich ruchu. Reuters komentuje, że szanse na przejście afgańskich żołnierzy na stronę talibów, po blisko 20 latach walki, są niewielkie, mimo ogłoszenia przez talibów "amnestii".

Talibowie o przyszłości Afganistanu. "Nie będzie systemu demokratycznego. Koniec"

Jak komentuje Reuters, nie jest pewne, czy taka rekrutacja się powiedzie, ponieważ talibowie zabili w walkach tysiące afgańskich żołnierzy. Na ostatnim etapie walk ich celem byli wyszkoleni przez amerykańskie lotnictwo piloci afgańscy.

Z zapowiedzi talibów wynika, że struktura nowych władz będzie podobna do tej, jaka panowała w Afganistanie podczas ich pierwszych rządów, w latach 1996 - 2001. Ahundzadeh, który jest obecnie politycznym, religijnym i wojskowym przywódcą talibów, będzie pełnił ważniejszą rolę niż świecki polityk stojący na czele rady, który będzie odpowiednikiem prezydenta kraju - wyjaśnił Haszimi. - Może zastępca (Ahundzadeha) będzie pełnił rolę prezydenta - dodał.

Mułła Ahundzadeh ma trzech zastępców: mułłę Mohammeda Jaguba, który jest najstarszym synem założyciela ruchu talibów mułły Omara, przywódcę sprzymierzonej z talibami siatki rebelianckiej klanu Hakkanich - Siradżuddina Hakkaniego i mułłę Abdula Ghaniego Baradara, który kieruje politycznym skrzydłem ruchu.

"Demokracja nie ma żadnej bazy w naszym kraju"

Wciąż rozstrzyga się wiele kwestii dotyczących tego, jak talibowie będą rządzić Afganistanem. Haszimi podkreślił jednak, że o demokracji Afgańczycy mogą zapomnieć. "Nie będzie w ogóle systemu demokratycznego, ponieważ nie ma on żadnej bazy w naszym kraju. Nie będziemy dyskutować o tym, jaki rodzaj systemu politycznego wprowadzić w Afganistanie, ponieważ jest to jasne. Będzie to prawo koraniczne (szariat) i koniec" – skwitował.

Wyjaśnił, że talibowie potrzebują przede wszystkim lotników, ponieważ zdobyli wprawdzie śmigłowce i samoloty, ale nie mają w ogóle własnych pilotów. Stąd zapowiedź współpracy z afgańskimi pilotami, którzy współpracowali z wojskami NATO. Talibowie po raz pierwszy przejęli władzę w Afganistanie w 1996 roku, po latach wojny domowej, w której pokonali inne frakcje. Ruch talibów, założony formalnie w 1994 roku, wywodzi się z grupy skupionych wokół mułły Omara studentów szkół koranicznych w położonym na południu kraju Kandaharze. Podczas swoich rządów talibowie wprowadzili w Afganistanie prawo oparte na surowej interpretacji szariatu, w tym zakazie pracy zarobkowej czy edukacji kobiet.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

RadioZET.pl/PAP

C